Pismo do Pani Prezydent Warszawy oraz do Ministra Infrakstruktury.

.

Witam serdecznie,
Niedawno wysłałem do Was kopię pisma skierowanego do Dyrekcji Metra Warszawskiego. Oczekując na odpowiedź dotyczącą mojej propozycji spaceru, pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem.

1. Od 30 lat poruszam się na wózku. Z wielką radością przywitałem pomysł zamontowania wind na rondzie Dmowskiego. Niestety zamontowano niewłaściwe windy – na czym polega problem wyjaśniam szerzej na mojej stronce – pokazując to na filmie (adres poniżej).
Z ufnością, że problemy osób z niepełnosprawnością nie są traktowane jak niepotrzebne zawracanie głowy, zwracam się z ogromną prośbą:
Przy najbliższej przebudowie tego miejsca (remont, odnawianie, itd), czy moglibyście się zobowiązać, jako miasto, aby przy zmianie wind nastąpiła konsultacja z osobami najbardziej zainteresowanymi, ‘wózkowiczami’? Oferuję swoją pomoc (konsultacje) w tej i innych sprawach związanych z osobami z niepełnosprawnością poruszającymi się na wózkach. Jednocześnie, pragnę zauważyć, że tylko winda z zamykaną kabiną i automatycznym przyciskiem jazdy/przywołania ma sens dla osób z grup dyspanseryjnych i problemami lokomocyjnymi. Bardzo dobrymi windami są te, które zostały zamontowane w Metrze Warszawskim. Windy ‘na przycisk’ prowokują pewne osoby do zatrzymania się między piętrami i oddawania moczu na ścianki, a większość z nas (pomijając tych co się w nich nie mieszczą), obcieramy się po tych ścianach. Jest to obrzydliwe. Nadmieniam, że jest to główne skrzyżowanie Warszawy! Miejsce które odwiedzą wszyscy rodowici i przyjezdni ‘wózkowicze’ z  kraju i zagranicy – to taka nasza wizytówka…
Większe wózki, np akumulatorowe nie mieszczą się w tych windach, co uniemożliwia m.in. korzystanie z przystanków tramwajowych. Osoby o słabszych rękach nie mają możliwości obsługi tych wind a są one podobno właśnie dla nich (głównie). Ktoś wydał duże pieniądze na urządzenia nie spełniające do końca swojego zadania. A było tak blisko…
2. Częściowym rozwiązaniem problemu, ale tyko tymczasowym, byłoby zrobienie zjazdów na ulicę tylko dla wózków inwalidzkich oraz zrobienie zjazdów na przystankach czy skrajnych końcach skrzyżowań posiadających podziemne przejście schodami (tego i innych – patrz drugi film), co skróciłoby czas naszego przebywania na ruchliwych ulicach. Obecnie musimy szukać odległych wjazdów i zjazdów, co znacznie zwiększa niebezpieczeństwo poruszania się. A naprawdę nie da się uniknąć pewnych skrzyżowań (a poza tym dlaczego musimy to robić?)
Wierzę, że zależy decydentom Warszawy na rzetelnym podejściu, oraz na rzeczywistym rozwiązaniu problemu. Dlatego zwracam się z gorącą prośbą o obejrzenie filmów dotyczących w/w, zastanowienie się nad problemem, podjęcie konsultacji z osobami zainteresowanymi i ułatwienie nam życia (oraz zrobieniu go bezpieczniejszym) czyli udostępnie tych miejsc osobom z niepełnosprawnością poruszającym się na wózkach.

Sądzę, że propozycja spaceru, z poprzedniego pisma, ułatwiłaby zrozumienie naszego problemu. Zapraszam na niego serdecznie. Ten spacer nie ma być prowokacją, ale działaniem na zobaczenie Warszawy naszymi oczami. Takie doświadczenie spowoduje inne spostrzeganie nas i naszej rzeczywistości oraz problemów lokomocyjnych. Ludzie często nie podchodzą do osób na wózkach bo nie wiedzą jak się przy nich zachować, nie wiedzą co czują – chciałbym móc chociaż w części to zmienić. Spacer pozwoliłby nabrać mi realnego znaczenia (ludzkich cech), z petenta ze sprawą do rozpatrzenia, stałbym się człowiekiem, który normalnie żyje, ma swoje troski i radości i chciałby normalnie (chociaż inaczej) poruszać się.

Wiem, że Warszawa bez barier to marzenie zbliżające nas do stolic europejskich z aspiracjami miasta z którego możemy być dumni. Wiem, że to proces a nie jednorazowa akcja. Często na przeszkodzie stoi decyzja administracyjna albo niezrozumienie. I skoro możemy to zmieniać, to… zróbmy to.

Z poważaniem,

Marek Sołtys

=========================================================================


http://wyborcza.pl/1,94898,7648272,Szalony_wozkowicz__Pani_prezydent__zapraszam_na_wozek.html