Metro Warszawskie.

Najszybszy środek transportu w Warszawie i ponoć publiczny. Ponoć – ale nie do końca.

Metro używa obecnie składów:

-Alstom (bardzo nowoczesnych, europejskich i dostępnych bez barier dla osób z niepełnosprawnością poruszających się na wózkach ręcznych (przy słabszych rękach i bez opiekuna) oraz akumulatorowych (nie terenowych)

- oraz Serii 81 (produkcji jeszcze radzieckiej i już rosyjskiej – wysokopodłogowych: spory stopień uniemożliwiający wjazd wózkowiczom):

Metro i miasto Warszawa zaangażowali ogromne pieniądze i włożyli wielką pracę (za co im cześć i chwała – naprawdę bardzo to doceniamy!) celem zaadaptowania metra dla potrzeb osób z niepełnosprawnością. Dlaczego nie postawiono „kropki nad i”  nie wykonano ostatniego kroku?

Z metra korzysta niewielka ilość niepełnosprawnych na takich wózkach. Ale jednak korzysta i ma do tego pełne prawo,  jak wszyscy inni obywatele tego kraju. Dlaczego metro nie chce wziąć pod uwagę rozwiązania najtańszego,  niezawodnego,  niewymagającego specjalistycznej konserwacji a do tego możliwego do zastosowania nieomalże „od ręki’? Dlaczego nie chce skorzystać z rozwiązania gotowego i stosowanego  w innych miejscach? Dlaczego upiera się aby wynaleźć własne, droższe rozwiązanie i aby trwało to jeszcze kilka lat? Problem jest znany dyrekcji Metra Warszawskiego od lat, jak oświadczył w wywiadzie dla Faktów TVN rzecznik metra. Dlaczego więc nic nie zrobiono? Przy ich pełej świadomości problemu wpadłem przednimi kołami wózka między wagon metra i peron (patrz film  i nabiłem sobie guza. Dlaczego próba jazdy ‚rosyjskim’ metrem jest dla mnie sportem extremalnym i ruletką: uda się wjechać czy nie…

I dlaczego nie chcą z nami rozmawiać w tej sprawie?  Od co najmniej dwóch lat proponuję swoje usługi przy konsultacjach dotyczących w/w – również bez odzewu.

Zaproponowałem wykorzystanie rozwiązania które nie ingeruje w konstrukcję metra i peronu – urządzenie przenośne, maksymalnie proste – rampę.  (patrz filmponiżej i zdjęcia)

Film dobitnie pokazuje ideę tego rozwiązania. Rampa taka rozwiązałaby problem dostępności dla wózków pierwszej linii metra!

Kilka lat temu zwróciłem się do  Metra o naprzemienne puszczanie składów metra serii 81 (wysokopodłogowego) i Alstom (niskopodlogowego, dostosowanego). W piśmie do mnie Dyrekcja metra obiecała wziąć to pod uwagę. Ale jak wygląda to w rzeczywistości widać na załączonym filmie.

Jeśli uważasz, że sprawa jest warta twojego zainteresowania, napisz o tym do nas. Dziękuję w imieniu wszystkich zainteresowanych teraz oraz w przyszłości.

Apeluję więc do Dyrekcji Metra Warszawskiego o wzięcie pod uwagę prostego i taniego rozwiązania problemu ale po wcześniejszej konsulatacji z osobami najbardziej zainteresowanymi: osobami z niepełnosprawnością ruchową poruszającymi się od lat na wózkach. Ja sam poruszam się na wózku nieomalże 30 lat, z czego ponad 25 na wózkach akumulatorowych. Naprawdę wiem, naprawdę wiemy, co jest nam potrzebne i co rozwiąże nasze problemy. Wiem, że pewnym wyjściem alternatywnym byłoby puszczenie naprzemienne pociągów serii 81 i Alstomów oraz pokazywanie na wyświetlaczach za ile minut będzie następny pociąg niskopodłogowy, ale nie wierzę, że Metro będzie w stanie upilnować ich naprzemiennego kursowania oraz zagwarantowania, że wszystkie pociągi po 23.00 będą niskopodłogowe.

Bo jak dotąd, mimo zapewnienia, zdarza się trafić na pięć składów wysokopodłogowych pod rząd i wtedy czeka się poza godzinami szczytu 40 minut! A jeśli wracamy po 23.30. z duszą na ramieniu, oczekujemy czy przypadkiem nie polecą same ruskie, bo wtedy pozostanie nam nocleg pod zamkniętymi drzwiami peronu metra. (w nocy jeżdżą głównie starego typu autobusy wysokopodłogowe, jakby dbano byśmy siedzieli po 22.00 grzecznie i bezpiecznie w domach. (sic!)

W dniu 10 marca 2010 roku otrzymałem podpisane przez członka zarządu Metra Warszawskiego pismo. Treść jest identyczna (z wyjątkiem daty i nazwiskiem osoby podpisującej go) z poprzednim. Metro Warszawskie wogóle nie przeczytało mojego pisma i wykazując bardzo lekceważący stosunek zarówno do mnie, do osób z niepełnosprawnością a także do dziennikarzy poruszających problem i całej opini publicznej nawet nie pokusiło się o próbę zapoznania ze sprawą, a jak rozumiem, stara się zbywać problem, bagatelizując go.

Podczas wręczania pisma pani rzecznik Metra, w obecności dziennikarki telewizji polskiej, ktoś z zarządu metra zwrócił się telefonicznie o nie pokazywanie tego publicznie. Dlaczego Metro nie chce rozmawiać, dlaczego nie chce podjąć tematu?

Dlaczego nie chce nawet rozważyć naprzemiennego puszczania wagonów, chociaż pisze w oświadczeniu, że tak robi!  To kpina prosto w oczy!

Poniżej zamieszczam fragment jednego z powtarzających się pism Metra:

/…/

W odpowiedzi na pismo z dnia 18 lutego 2010 roku, informujemy, że problemy ze swobodnym pokonywaniem na wózku elektrycznym różnicy poziomu pomiędzy peronem i podłogą wagonu występuje wyłącznie w pociągach serii 81 – produkcji rosyjskiej. (ODKRYWCZE!!! – dopisek TPSW)

Zagadnienie to jest nam znane od dłuższego czasu i pracujemy nad jego rozwiązaniem:

  1. pierwszym wdrożonym przez nas działaniem, aby zminimalizować niedogodności dla osób niepełnosprawnych było takie uregulowanie ruchu pociągów, aby co najmniej, co drugi pociąg przyjeżdżający na stację pozwalał na swobodny, samodzielny wjazd (ALSTOM). Dla osoby na wózku oznacza to wydłużenie czasu oczekiwania na pociąg (w godzinach szczytu) z około 2-3 minut do 4-6 minut. /…/
*chyba najlepszym komentarzem będzie tutaj film pani redaktor J. Jaworskiej nakręcony dla TVP Info:

Metro chce opracować własne metody, my proponujemy skorzystać z rozwiązań stosowanych gdzie indziej.

- nie chcę odbierać nikomu pracy ani premii za rozwiązanie tej kwestii, ale może lepiej te pieniądze – które metro w końcu wyda, m.in na opracowanie i programy oraz na zbyt drogie do potrzeb kilkunastu wózkowiczów korzystających z nich dziennie adaptacje (zamiast dopilnować naprzemienności kursowania składów oraz zdecydować się na użycie kilku tanich ramp na dwóch najtrudniejszych dla wózkowiczach stacjach: Politechnika i Dworzec Gdański, bez naruszania jakiejkolwiek konstrukcji) – przeznaczyć na adaptację metra dla osób z dysfunkcją wzroku?)

===================================================================================

Warszawa, 2010-03-25

Generalnie wyglądało to tak, że ja pisałem pismo a otrzymywałem stale tę samą odpowiedź, niezależną od moich pytań i sugestii, ale podpisywaną przez różne osoby. Po pewnym czasie wysłałem moje pismo do Metra oraz do kilku innych instytucji, tj.: do Ratusza i Ministerstwa Infrastruktury.

Ministerstwo Infrastruktury nie odpowiedziało do dzisiaj, natomiast zareagował Prezydent Warszawy, pani Hanna Gronkiewicz-Waltz. W dniu 25 marca 2010 odbyło się spotkanie, o którym więcej na stronie „Aktualności”.

Mam nadzieję, że akcja doprowadzi w końcu do pozytywnego rozwiązania, tym bardziej, że przyłączyła się do niej Fundacja Integracja z panem Piotrem Pawłowskim na czele.

Moją korespondencję z Metrem zamieszczam w części „korespondencja i komentarze” i zapraszam gorąco do lektury :)