KORESPONDENCJA Z METREM WARSZAWSKIM

- wcześniejsza korespondencja dostępna na żądanie.

==========================================================================

20.02.2013.

Szanowny Panie,

dziękujemy za przekazane informacje dotyczące naszej działalności. Zasygnalizowane przez Pana uwagi dotyczące oznakowania dźwigów na stacjach metra są jedynymi sygnałami, które jak dotąd otrzymaliśmy. Nie spotkaliśmy się wcześniej z krytyczną opinią w przedmiotowych kwestiach, zarówno ze strony środowiska osób niepełnosprawnych, jak i osób starszych.

Zdecydowaliśmy jednak przychylić się do Pańskich propozycji. Oznakowanie zewnętrznych szybów wind na stacjach z dwoma peronami zostanie uzupełnione zgodnie z Pana postulatem. Okleimy również odpowiednimi znakami graficznymi konsolę sterowniczą windy/wind na wybranej stacji metra. Powyższe zostanie zrealizowane w możliwie najkrótszym terminie.

Jednocześnie informujemy, że w znowelizowanym uchwałą Rady Warszawy i obowiązującym od 1 stycznia br. regulaminie przewozu komunikacją miejską wprowadzono kilka zapisów istotnych dla osób niepełnosprawnych. W nowym regulaminie znalazł się zapis, który na obsługę pojazdów nakłada obowiązek pomocy osobom niepełnosprawnym – po uprzednim zgłoszeniu takiej potrzeby – w dostaniu się do pojazdu i zajęciu miejsca lub w jego opuszczeniu. Zapis ten odnosi się w szczególności do sytuacji, w których obsługa pojazdu powinna pasażerowi rozłożyć specjalną rampę. Zgodnie ze stanowiskiem Zarządu Transportu Miejskiego (http://ztm.waw.pl/aktualnosci.php?i=876&c=100&l=1) powyższe regulacje nie dotyczą maszynistów metra i pociągów SKM.

Z poważaniem,
Michał Najder

Dział Obsługi Pasażerów
tel. +48 (22) 655-42-42

Metro Warszawskie Sp. z o.o.
ul. Wilczy Dół 5, 02-798 Warszawa

 

 

 

Szanowny Panie
Ogromnie mocno dziękuję za reakcję metra na nasze pismo i oznakowanie wind na Starych Bielanach opisami z których wynika którą windą należy zjechać jadąc w kierunku centrum, a która w przeciwną. Jestem trochę zdziwiony, że nikt nie zgłaszał Państwu tego problemu, bo do mnie takie sygnały docierały. Może to dobry przykład na właczenie nas do konsultacji na pierwszej i drugiej linii metra? Czasem łatwiej zapobiegać niż naprawiać.
Dziękuję również za podjęcie naszej propozycji o oznakowanie graficzne konsoli sterowniczej windy.
Czy byłaby możliwość zapoznania się z nim przed jego wprowadzeniem?
Wierzę, że takie rowiązanie będzie korzystne dla osób z częściową dysfunkcją wzroku oraz dla osób starszych.
Jednocześnie, wobec infromacji, że kierujący składem metra nie ma obowiązku pomóc osobie z niepełnosprawnością w dostaniu się do pojazdu i zajęciu miejsca, proszę o informację jak zamierzacie Państwo rozwiązaćten problem przy korzystaniu osób poruszających się na wózkach z pociągów produkcji rosyjskiej. Przypominam, że o tym problemie rozmawiamy już 3-ci rok i z odpowiedzi rzecznika metra wynikało jednoznacznie, iż czekamy na zmianę przepisu, który w tym przypadku nic jednak nie wniósł. To nie jest możliwe aby w 21 wieku narażać osoby mające problem z poruszaniem się, na takie utrudnienia i niebezpieczeństwa, wagony T81 w wersji starej i nowej będą jeszcze przez wiele lat kursowały po pierwszej linii metra.
Na koniec proszę o informację kiedy zamierzacie wprowadzić do użytkowania, na pierwszej linii metra, pierwsze składy Siemensa.

 

Z poważaniem,

Marek Sołtys, prezes Fundacji TPSW

 

 

 

 

 

==========================================================================

 

 

Metro Warszawskie do mnie:

Szanowny Panie,

W nawiązaniu do e-maila z dnia 3 lutego 2010 roku, informujemy, że problemy ze swobodnym pokonywaniem na wózku elektrycznym różnicy poziomu pomiędzy peronem i podłogą wagonu występuje wyłącznie w pociągach serii 81 – produkcji rosyjskiej.

Zagadnienie to jest nam znane od dłuższego czasu i pracujemy nad jego rozwiązaniem:

  1. pierwszym wdrożonym przez nas działaniem, aby zminimalizować niedogodności dla osób niepełnosprawnych było takie uregulowanie ruchu pociągów, aby co najmniej, co drugi pociąg przyjeżdżający na stację pozwalał na swobodny, samodzielny wjazd (ALSTOM). Dla osoby na wózku oznacza to wydłużenie czasu oczekiwania na pociąg (w godzinach szczytu) z około 2-3 minut do 4-6 minut.
  2. aby wyeliminować także tę niedogodność wystąpiliśmy do producenta taboru serii 81 o przedstawienie bezpiecznego rozwiązania problemu przemieszczania się wózka między wagonem a peronem. Producent przedstawił wstępne rozwiązania, ale ze względu na to, iż ingerują one w podstawę konstrukcji pojazdu, zostały odrzucone przez autora projektu konstrukcyjnego wagonu;
  3. aktualnie przygotowywany jest kolejny projekt rozwiązania. Szacujemy, że w niedługim czasie otrzymamy wstępne prototypy.

O powyższych działaniach informowaliśmy Pana w pismach z dnia 13 stycznia 2009 roku oraz 24 czerwca 2009 roku.

Informujemy jednocześnie, że z inicjatywy i na koszt Metra Warszawskiego przygotowany został „Projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane metra i ich usytuowanie”. Projekt czeka na podpis Ministra Infrastruktury. Projekt był przedmiotem szerokich konsultacji społecznych. Do udziału w takich konsultacjach, między innymi  za pośrednictwem mediów, zapraszani byli wszyscy zainteresowani.

Tak jak w przypadku naszych intensywnych starań o wydanie przepisów dotyczących oznakowania dotykowego dla osób niewidomych, jesteśmy zdeterminowani do wprowadzenia bezpiecznego i zgodnego z obowiązującym prawem rozwiązania problemu swobodnego dostępu do taboru serii 81. W sprawach coraz lepszego dostosowania warszawskiego metra do potrzeb osób niepełnosprawnych utrzymujemy stały kontakt z organizacjami społecznymi, na bieżąco konsultując rozwiązania i sposoby postępowania.

Z poważaniem,
Michał Najder    Dział Obsługi Pasażerów
Tel. +48 (22) 655-42-04
Fax +48 (22) 655-42-19   Adres do korespondencji e-mail:
info@metro.waw.pl Metro Warszawskie Sp. z o.o.
ul.Wilczy Dół 5, 02-798 Warszawa

====================================================================================

Odpowiedź na mail, do Metra:

Szanowny Panie.
W odpowiedzi, informuję:
1. – Nie prawda z tym oczekiwaniem – zwłaszcza poza godzinami szczytu!. Zdarza mi się trafić na 4, 5 ruskich składów pod rząd, patrz film: http://www.youtube.com/watch?v=XkyRZh9_wAU (proszę sprawdzić dzień i godziny) poza tym, to była moja propozycja (naprzemiennego ruchu) :) przedstawiona wam w piśmie z ‘przeszłości’ :)
2. wiem od dawna, że rosjanie nie chcą zająć się niepełnosprawnymi…
3. poproszę o konkrety. I odpowiedź dlaczego moja propozycja stosowana w wielu krajach (http://www.youtube.com/watch?v=qOTpykpIJzc ) + w gdansku SKM! są nie do wzięcia pod uwagę!

zapraszam na stronkę www.tpsw.pl tam więcej na temat w zakładce: metro.

Pozdrawiam,

Sumplement:

Mimo zapewnień w dalszym ciągu pociągi metra NIE kursują naprzemiennie. Np dzisiaj, 4 marca 2010 czekałem na metrze Ursynów ok godz 12.35-45 i w kierunku Kabat jechały pod rząd 3 składy rosyjskie, zaś w przeciwnym kierunku pod rząd Alstomy. Informowanie opinii publicznej oraz nas – o naprzemiennym ruchu składów – jest wprowadzaniem w błąd (informacją nieprawdziwą).  Szczerze mówiąc wygląda to na lekceważenie i próbę przeczekania ‘hałasu’ wokół wózkowiczów w metrze.

======================================================================================

2010-03-05

kopia pisma złożonego najpierw na ręce Pani Rzecznik Metra a później wysłanego mailem i pismem (pocztą).

Warszawa, 2010-02-18 (złożone na ręce pani rzecznik Metra)

Warszawa, 2010-03-04 (pismo wysłane pocztą i mailem)

od:

/-  -/

TPSW

www.tpsw.pl

do:

Dyrekcja Metra Warszawskiego

Ul. Wilczy Dół 5

02-796 Warszawa

Zwracam się ponownie, z gorącą prośbą, o wzięcie pod uwagę mojej propozycji dotyczącej rozwiązania problemu z udostępnieniem wagonów metra produkcji radzieckiej i rosyjskiej, serii 81, osobom z niepełnosprawnością poruszającym się na wózkach.

Proponuję:

- w oparciu o moją prawie 30-letnią praktykę wózkowicza (poruszającego się w Polsce i poza nią),

- w oparciu o konsultacje z innymi osobami na wózkach (również z wieloletnim doświadczeniem),

- biorąc pod uwagę nienaruszania konstrukcji wagonów metra ani peronu, łatwość użycia i praktycznie brak konieczności specjalistycznej konserwacji,

- biorąc po uwagę rozwiązanie które można wprowadzić nieomalże ‘od ręki’ i niewielkim (sądzę, że najniższym kosztem),

- biorąc pod uwagę, że rozwiązanie jest stosowane z powodzeniem od lat do wagonów metra starszego typu m.in. w Berlinie a także, że takie rozwiązanie przyjęła SKM Trójmiasto (więc i w Polsce się sprawdza),  oraz że jest produkowane seryjnie z przeznaczeniem pokonywania barier w postaci progów przez wózki inwalidzkie i posiada atesty użytkowania;

- biorąc pod uwagę, że podjazdy montowane na stałe w wagonach, mogą pojawić się najprawdopodobniej dopiero w nowo-zakupionym taborze do 2 linii metra (o co i tak gorąco apeluję) lecz problem dotyczy obecnie pierwszej i funkcjonującej linii;

aby metro warszawskie wzięło pod uwagę i dość poważnie zastanowiło się nad zakupem przenośnych ramp (podjazdów), które byłyby używane wyłącznie w momencie wjazdu osoby niepełnosprawnej na wózku (na tzw. żądanie). W/w rampy przenośne mogłyby być umieszczone bądź w kabinie motorniczego bądź na stacji niedaleko czoła zatrzymującego się metra.

Apeluję, w przypadku braku zaufania do moich słów, o zwrócenie się do osób zainteresowanych (poruszających się na wózkach) poprzez fundacje i organizacje pozarządowe typu Integracja czy Towarzystwo Chorób Nerwowo-mięśniowych, celem skonsultowania w/w. (Wiemy, my wózkowicze, często lepiej od urzędnika administracyjnego, które rozwiązanie jest skuteczniejsze dla wózka – nie w teorii ale w praktyce). Proponuję bezpośrednią formę dotarcia, ponieważ obawiam się, że inne formy zwracania się, mogą być skazane na niewielkie powodzenie. Nadmieniam, że większość środowiska osób z niepełnosprawnością, podchodzi z niewiarą, że Metro zdecyduje się na działanie, twierdząc, że zlekceważy mój apel i będzie chciało przeczekać ‘hałas’. Ponieważ jednak jestem osobą głęboko wierzącą w dobrą wolę Metra, zwracam się z ponowną prośbą o w/w.

Rozwiązania typu naprzemiennego puszczania składów 81 i Alstom o które zwracałem się do was i obiecano mi uwzględnić, niestety, jak dotąd, nie zostały wprowadzone w życie – potwierdzają to moje obserwacje, np.: 3 ruskie składy 16 lutego ok. godz. 11.10 w kierunku Natolina z metra Świętokrzyska, czy moja nagrana przygoda z 5 ruskimi składami pod rząd – patrz nowo zamieszczony film. Następny przykład: 2010-03-04 stacja Ursynów około godziny 12.35-45: 3 ruskie pod  rząd w kierunku Kabat.

Zwracam się więc ponownie, z gorącą prośbą, o wydanie zarządzenia (funkcjonującego do czasu rozwiązania problemu ramp albo alternatywnie na stałe w przypadku sprawdzenia się takiego systemu – pozostałby jednak problem udostępnienia stacji Politechnika i Dw.Gdański, gdzie jest większy próg w związku z pochyleniem składu na zakręcie – tam rampy są bezwzględnie konieczne) gwarantującego naprzemienne kursowanie składów 81 i Alstom (z dopuszczeniem 2 rosyjskie do 1 Alstoma w godzinach szczytu – wiem, że jest o kilka więcej składów rosyjskich) oraz puszczanie ostatnich składów – po 23.00 – typu Alstom (wtedy jest najdłuższy czas oczekiwania i nie będzie obawy, że ostatnim kursującym pociągiem będzie ‘wysokopodłogowy’ skład 81) – takie rozwiązanie wymagałoby zamieszczenia odpowiednich informacji na wyświetlaczach na peronach.

O ile mogę zrozumieć, że bronicie się przed wprowadzeniem ramp składając to na karb oczekiwania na podpisanie ustawy przez Ministra Infrastruktury, o tyle uważam, że decyzja o naprzemiennym puszczaniu składów nie musi być konsultowana na szczeblu ministerialnym i  zależy wyłącznie od waszej dobrej woli.

Jednocześnie, apeluję do Ministra Infrastruktury o takie ustosunkowanie się do sprawy aby przed Euro 2012 udało się załatwić tę prostą i stosunkowo mało kosztowną sprawę. Proszę również o poparcie decydentów Ratusza.

Wiem, że odsetek osób z niepełnosprawnością, korzystających z metra, w stosunku do  sprawnych obywateli RP jest niewielki, może więc nie trzeba angażować ogromnych środków i skomplikowanych rozwiązań  aby ‘dostępne metro warszawskie’ stało się faktem i zanim przyjedzie do nas w roku 2012 ileś osób na wózkach z zagranicy, problem nie istniał – ku zadowoleniu wszystkich stron. Usłyszałem swojego czasu od Duńczyka poruszającego się na wózku, że w Polsce poczuł się kaleką – nie chciałbym, aby inni też mieli takie odczucia, wpadając jak ja między wagon metra i peron (nabijając sobie, dzięki Bogu, tylko guza). Nie chcę dochodzić żadnych odszkodowań, pragnę jednak aby Metro naprawdę i realnie zajęło się sprawą i załatwiło ją!

Wiem, że żadna osoba chodząca o własnych nogach nie jest w stanie zrozumieć co czuje osoba poruszająca się wózkiem, proszę więc nam zaufać (naszemu doświadczeniu) i pozwolić czuć się bezpiecznie podczas korzystania z metra

Aby ułatwić zrozumienie problemu osób z niepełnosprawnością, zapraszam Dyrekcję Metra, przedstawicieli Ratusza z Panią Prezydent na czele oraz przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury – na spacer wózkiem akumulatorowym, wraz ze mną, po warszawskich ulicach oraz skorzystanie z metra i tramwaju. Wierzę, że zależy Państwu na zrozumieniu nas i pomocy. Wierzę, że spacer pokaże waszą dobrą wolę i pozwoli wam na inne postrzeganie i uwrażliwi na pewne, często możliwe do łatwego rozwiązania kwestie.

Tak niewiele trzeba, aby metro warszawskie było naprawdę bez barier!

Zapraszam do zapoznania się z tym i innymi aspektami dotyczącymi poruszania się osób z niepełnosprawnością (lokomocyjną – z racji moich doświadczeń życiowych) na mojej stronce:  www.tpsw.pl Osoba na wózku nie zawsze jest (i nie chce być) wiecznie załamaną, zakompleksioną i nieszczęśliwą istotą. Potrafi się śmiać, bawić, potrafi radzić sobie w życiu, być kreatywna i aktywna. Chcemy to pokazać. Chcemy zwrócić uwagę, że społeczeństwo nie dzieli się na część sprawną i niesprawną, ale, że pewna ilość osób z niepełnosprawnościami jest składową częścią społeczeństwa jako całości i ma prawo w nim funkcjonować. A szaleństwo szalonego wózkowicza to wiara w człowieczeństwo i dążenie do dojrzałości cywilizacyjnej społeczeństwa.

Z poważaniem,

/-  -/

‘szalony wózkowicz’ towarzystwa przyjaciół szalonego wózkowicza

PS.

W dalszym ciągu, zgłaszam swój akces do prowadzenia wszelkich konsultacji w sprawie osób na wózkach, dotyczących pierwszej i kolejnych linii metra.

Proszę również o odpowiedź w możliwie krótszym niż ostatnio terminie (czyli poniżej 3-ch miesięcy)!

Do wiadomości:

  1. Prezydent m.st. Warszawy Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, pl. Bankowy 3/5, 00-950 Warszawa
  2. Minister Infrastruktury Pan Cezary Grabarczyk, ul. Chałubińskiego 4/6, 00-928 Warszawa

=============================================================================

W dniu 10 marca 2010 roku otrzymałem podpisane przez członka zarządu Metra Warszawskiego pismo. Treść jest identyczna (z wyjątkiem daty i nazwiskiem osoby podpisującej go) z poprzednim. Metro Warszawskie wogóle nie przeczytało mojego pisma i wykazując bardzo lekceważący stosunek zarówno do mnie, do osób z niepełnosprawnością a także do dziennikarzy poruszających problem i całej opini publicznej nawet nie pokusiło się o próbę zapoznania ze sprawą, a jak rozumiem, stara się zbywać problem, bagatelizując go.

Już podczas wręczania pisma pani rzecznik Metra, w obecności dziennikarki telewizji polskiej, ktoś z zarządu metra zwrócił się telefonicznie o nie pokazywanie tego publicznie. Dlaczego Metro nie chce rozmawiać, dlaczego nie chce podjąć tematu?

Dlaczego nie chce nawet rozważyć naprzemiennego puszczania wagonów, chociaż pisze w oświadczeniu, że tak robi!  To kpina prosto w oczy! W dniu dzisiejszym od 8.37 jechały co najmniej 3 kolejne składy rosyjskie (metro Natolin w kierunku Młocin).

Poniżej zamieszczam treść otrzymanej właśnie od nich wiadomości:

Warszawa dn. 04.03.2010r.

PRO/W/MN/14/2010

Szanowny Panie,

W odpowiedzi na pismo z dnia 18 lutego 2010 roku, informujemy, że problemy ze swobodnym pokonywaniem na wózku elektrycznym różnicy poziomu pomiędzy peronem i podłogą wagonu występuje wyłącznie w pociągach serii 81 – produkcji rosyjskiej.

Zagadnienie to jest nam znane od dłuższego czasu i pracujemy nad jego rozwiązaniem:

  1. pierwszym wdrożonym przez nas działaniem, aby zminimalizować niedogodności dla osób niepełnosprawnych było takie uregulowanie ruchu pociągów, aby co najmniej, co drugi pociąg przyjeżdżający na stację pozwalał na swobodny, samodzielny wjazd (ALSTOM). Dla osoby na wózku oznacza to wydłużenie czasu oczekiwania na pociąg (w godzinach szczytu) z około 2-3 minut do 4-6 minut.
  2. aby wyeliminować także tę niedogodność wystąpiliśmy do producenta taboru serii 81 o przedstawienie bezpiecznego rozwiązania problemu przemieszczania się wózka między wagonem a peronem. Producent przedstawił wstępne rozwiązania, ale ze względu na to, iż ingerują one w podstawę konstrukcji pojazdu, zostały odrzucone przez autora projektu konstrukcyjnego wagonu;
  3. aktualnie przygotowywany jest kolejny projekt rozwiązania. Szacujemy, że w niedługim czasie otrzymamy wstępne prototypy.

O powyższych działaniach informowaliśmy Pana w pismach z dnia 13 stycznia 2009 roku oraz 24 czerwca 2009 roku.

Informujemy jednocześnie, że z inicjatywy i na koszt Metra Warszawskiego przygotowany został „Projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane metra i ich usytuowanie”. Projekt czeka na podpis Ministra Infrastruktury. Projekt był przedmiotem szerokich konsultacji społecznych. Do udziału w takich konsultacjach, między innymi  za pośrednictwem mediów, zapraszani byli wszyscy zainteresowani.

Tak jak w przypadku naszych intensywnych starań o wydanie przepisów dotyczących oznakowania dotykowego dla osób niewidomych, jesteśmy zdeterminowani do wprowadzenia bezpiecznego i zgodnego z obowiązującym prawem rozwiązania problemu swobodnego dostępu do taboru serii 81. W sprawach coraz lepszego dostosowania warszawskiego metra do potrzeb osób niepełnosprawnych utrzymujemy stały kontakt z organizacjami społecznymi, na bieżąco konsultując rozwiązania i sposoby postępowania.

Z poważaniem, Członek Zarządu, Grzegorz Ledzion.

(na czerwono zamieściłem zmiany w stosunku do poprzedniego pisma metra!) :lol:

====================================================================================

Kopia pisma wysłąnego 2010-03-10 do Dyrekcji Metra Warszawskiego.

Warszawa, 2010-03-10

/…/

TPSW

www.tpsw.pl

Dyrekcja Metra Warszawskiego

Ul. Wilczy Dół 5

02-796 Warszawa

Dotyczy waszego pisma:

PRO/W/MN/14/2010

Informuję, że identyczną treść w/w pisma otrzymuję od was już kolejny raz i nie jest ono odpowiedzią na moje pismo! (Jedyne zmiany to data i nazwisko osoby podpisującej się pod nim.)

Metro Warszawskie wykazuje tym lekceważenie mnie, osób z niesprawnością, dziennikarzy poruszających problem i opinii publicznej. Odbieram to jako próbę ‘zbywania problemu’ albo chęć przeczekania szumu wokół sprawy. Bardzo mi przykro, że spotykam się z taką reakcją.

Nie wiem dlaczego Metro nie chce chociażby zobowiązać się do realnego dopilnowania (rzeczywistego a nie informacyjnego) naprzemiennego kursowania pociągów serii 81 i Alstom – szczegóły w poprzednim piśmie. To nic nie kosztuje ani nie wymaga decyzji ministerialnej – wystarczy jedynie dobra wola Dyrekcji i decyzja administracyjna (od ręki)!

Proszę więc ponownie o przeczytanie mojego poprzedniego pisma i odpowiedź (przez osobę kompetentną i będącą w stanie zrobić to samodzielnie, a nie wklejać mi kolejny raz tego samego oświadczenia) – najchętniej od Dyrekcji albo osoby reprezentującej.

Proszę również o wydanie tej decyzji, korzystnej dla osób z niepełnosprawnością.

/-  -/

szalony wózkowicz

towarzystwa przyjaciół szalonego wózkowicza

PS. Naprawdę nie chcecie wziąć pod uwagę żadnego rozwiązania, które nie wypływa od was a od zwykłego, szarego człowieka, mieszkańca Warszawy, pasażera metra i obywatela tego kraju?

(komentarz dodatkowy: – nie chcę odbierać nikomu pracy ani premii za rozwiązanie tej kwestii, ale może lepiej te pieniądze – które metro w końcu wyda, m.in na opracowanie i programy oraz na zbyt drogie do potrzeb wózków adaptacje (zamiast dopilnować naprzemienności kursowania składów oraz zdecydować się na użycie kilku tanich ramp bez naruszania jakiejkolwiek konstrukcji) – przeznaczyć na adaptację metra dla osób z dysfunkcją wzroku?)

===================================================================================

Warszawa, 2010-03-19

W dniu dzisiejszym zadzwonił do mnie p. Piotr Pawłowski z Fundacji Integracja  i zaproponował dołączenie do akcji i wspólne udanie się na rozmowę z Panią Prezydent Warszawy i Dyrektorem Warszawskiego Metra. Po uzgodnieniu terminów jesteśmy umówieni na 25 marca 2010 o godzinie 14oo w Ratuszu.

A jaki będzie wynik tej rozmowy, poinformuję w czwartek wieczorem. Mam nadzieję, że uda się ruszyć do przodu akcję z metrem.

================================================================================

22 marca 2000 otrzymałem ‚obfite’ pisma z Metra, informujące mnie jak dużo dobrego zostało już zrobione dla osób z niepełnosprawnością i upewniające mnie, że od wielu lat metro ma świadomość problemu i czyni starania w tej i innych kwestiach. Dostałem też we fragmencie to samo pisemko co zwykle (patrz str 5) :) do powtórnego przeanalizowania. Powinienem grzecznie i z ufnością zdać się na nich i czekać dalej kilka-kilkanaście lat… 

Ponieważ jestem jednak niesforny (i chciałbym bezczelnie korzystać z metra już teraz) a pismo nie załatwiło nic i nie ułatwiło wózkowiczom korzystania z metra (nie chodzi mi o kolejne lata pisaniny ani o utarczki, ale wyłącznie o uregulowanie ruchu metra i zlikwidowanie barier przynajmniej na  2-ch najtrudniejszych stacjach) a odczytałem je jako próbę dalszego przeciągania sprawy w nieskończoność,  postanowiłem odpisać.

Poniżej xera w/w pisma Metra Warszawskiego z 2010-03-16.


=================================================================================

Pismo złożone na ręce p. dyrektora J. Lejka z Warszawskiego Metra i przedstawiciela Ratusza, na spotkaniu w dniu 2010–03-25 (patrz aktualności/metro)

treść:

Warszawa, 2010-03-25

Marek Sołtys

Żabińskiego 16 m 26

02-793 Warszawa

TPSW

www.tpsw.pl

do:

Dyrekcja Metra Warszawskiego

Ul. Wilczy Dół 5

02-796 Warszawa

Dziękując za pismo (i za szybką odpowiedz) informuję, że przyznanie się Metra, iż od wielu lat macie na uwadze ten problem, ale nie udaje się go rozwiązać (od 1995 roku), nie załatwia sprawy i zupełnie mnie nie satysfakcjonuje. Oczekiwanie od 1998 na wydanie szczegółowych przepisów dotyczących metra, również nie rokuje szybkim rozwiązaniem. W lipcu ub. roku złożyliście projekt rozporządzenia dot. warunków technicznych obiektów budowlanych metra. Ale czy zakup i decyzja używania dwóch ramp oraz wydanie decyzji dyrekcji dotyczącej naprzemiennego kursowania metra naprawdę wymaga decyzji na szczeblu ministerialnym? Do tej pory Metro radziło sobie bez tego szczegółowego rozporządzenia, wygląda to więc raczej na próbę ‘usprawiedliwienia się nim’. Proszę mi wybaczyć, ale skoro SKM w Gdańsku czy Dworzec Centralny w Warszawie mogły zdecydować się na zastosowanie ramp przenośnych a nie mocowanych na stałe, dlaczego Metro Warszawskie nie może (czy nie chce)?

Ponownie, uprzejmie proszę o rozpatrzenie propozycji użycia przenośnych ramp przedstawionych na naszej stronie www.tpsw.pl – koszt dostosowania łącznie obu stacji wyniesie od 600 do max 4 tys. pln w zależności od modelu. W/w rampy mają atesty, są przeznaczone i produkowane z myślą o wózkach (służą do pokonywania różnic wysokości – także zmiennych), są stosowane w starszych częściach metra np. berlińskiego i wielu innych a także w Polsce: w gdańskiej SKM czy warszawskim Dworcu Centralnym (chociaż tu trochę większe J). Rampy nie naruszają konstrukcji wagonu i peronu, są podstawiane albo poprzez motorniczego albo obsługę stacji. Nie ma znaczenia czy wysokość podłogi wagonu od peronu zmienia się (‘dynamicznie: w pionie czy poziomie’ czego obawia się Metro) o kilka centymetrów w związku z ilością pasażerów, itd – zmienia się tylko nieznacznie ich kąt nachylenia, ale nie możliwość wjazdu wózkiem akumulatorowym albo ręcznym prowadzonym przez osobę słabszą, starszą czy przygodną bez doświadczenia.

W ostatnim piśmie zwróciliście uwagę, że rozwiązanie ma być bezpieczne dla ok. 500 tys. pasażerów korzystających z metra. Rampa jest ustawiana tylko na kilkanaście sekund wjazdu wózka, po czym znika z drogi przejścia. Nie korzysta z niej pół miliona pasażerów ale kilka osób w skali dnia! Więc im nie zagraża. Skoro rampy przenośne sprawdzają się poza Metrem Warszawskim, może nie warto dla nas angażować ogromnych pieniędzy na wymyślenie własnego patentu jego rozwiązania w starszych składach metra, ale zlikwidować bariery w sposób prosty, tani (w kupnie i późniejszej eksploatacji), niezawodny i wielokrotnie sprawdzony (stosowany).

W pełni podzielam zdanie, że Metro Warszawskie jest naprawdę nieźle przystosowane (oprócz tych nieszczęsnych składów produkcji radzieckiej i rosyjskiej) do potrzeb osób niepełnosprawnych w porównaniu z innymi środkami publicznego transportu w Polsce, chociaż wypowiadam się tylko w imieniu wózkowiczów. Tylko 10% badanych uważa, że dostosowanie jest ‘raczej złe albo zdecydowanie złe’. Pytam więc: dlaczego nie poprawić tego co szwankuje? Obawiam się, że porównanie z innymi krajami (nie post komunistycznymi) wypadłoby gorzej. Zresztą, po co porównywać i stosować ‘przepychanki’ słowne? Tu nie chodzi o rozmowy i pisanie pism, ale o efekt. Jesteśmy stolicą kraju europejskiego i metro powinno być dostępne. Wiem, że na Białorusi czy na Węgrzech jest gorzej z tym, ale dlaczego nie mamy dążyć do czołówki na świecie? Tu naprawdę niewiele potrzeba…

Stawiam często Metro jako przykład – patrz film dotyczący ronda Dmowskiego i problemu wind – pozwólcie być z Metra do końca dumnym. Pozwólcie aby nasi goście, którzy przyjadą na Euro 2012, czuli, że są w Europie.

Ponieważ, jak obiecaliście w piśmie, że: ‘będziecie aktywnie angażować się we wszystkie działania mające na celu likwidację barier dla osób niepełnosprawnych’, apeluję o pilne zlikwidowanie barier na stacji Politechnika i Dworzec Gdański oraz zobowiązanie się do pilnowania (wydania decyzji dla dyspozytora taboru) naprzemiennego kursowania składów serii 81 i Alstom.

Licząc na załatwienie w/w i zakończenie sprawy bez dalszego przeciągania (dla dobra wszystkich stron),

pozostaję z poważaniem,

/- Marek Sołtys -/

PS. Załącznik – Oczekiwania wobec Metra Warszawskiego w punktach i oświadczenie.

Oczekiwania wobec metra:

Metro Warszawskie zobowiąże się do:

1.  naprzemiennego (rzeczywistego) puszczania pociągów metra serii 81 i Alstom

- z dopuszczeniem w godzinach szczytu maksymalnie proporcji 1:2, tzn 1 Alstom na 2 składy serii 81 (ale nie więcej) – ze względu na ich większą ilość,

- po godzinie 23.00 puszczanie samych składów Alstom aż do ostatniego pociągu.

2.  rozwiązania problemu dostępności pociągów na stacjach Dw.Gdański i Politechnika i zaproponowania konkretnego własnego rozwiązania (w najbliższym, określonym terminie) albo przyjęcia przedstawionego rozwiązania ramp przenośnych.

3.  umieszczenia informacji o w/w udogodnieniach na stacjach metra.

Oświadczam, że takie rozwiązanie jest satysfakcjonujące, pod warunkiem zagwarantowania, że w nowobudowanej II linii metra problem takich barier nie będzie miał miejsca.

W/w oświadczenie znajdzie się na stronie internetowej www.tpsw.pl

/- Marek Sołtys -/

==============================================================================

2 kwiecień 2010. (fax)

=

-

Mimo zapewnień dyrekcji metra o naprzemiennym kursowaniu pociągów (z niewielkimi odstępstwami) ponieważ: ‚bywają  sytuacje awaryjne’, w dalszym ciągu są z tym ogromne problemy.

W dniu 2 kwietnia 2010 ok godziny 17oo jechało ze stacji Świętokrzyska w kierunku Kabaty  /sześć/ składów rosyjskich!

O co chodzi, Panie Dyrektorze?

Panie Dyrektorze, dzwonią do mnie dziennikarze, staram się zwlekać ze spotkaniami – co mam im powiedzieć: że nawet naprzemienne kursowanie metra wykracza poza możliwości warszawskiego Metra? Rozumiem, że z rampami musi chwilkę poczekać aż dokonamy ustaleń, ale tego problemu nie rozumiem. Jestem umówiony na wywiad z TVN, Magazynem Ekspresu Reporterów (p. Michalina Szczepańska), z telewizją niemiecką – nie chcę wciąż narzekać i mówić, że nic się u nas nie zmienia. Czuję się już tym zażenowany! Niemcy chcą pokazać problemy osób na wózkach w komunikacji miejskiej – dla mnie to niezręczna sytuacja, chciałbym mieć jakiś pozytyw, że chociaż coś udało się załatwić. Czy naprawdę nie można sobie z tym poradzić (naprzemiennym kursowaniem)? Rozumiem, że pojadą 2, no raz na kilka dni 3,  - jak jest awaria -  w godzinach szczytu. Ale 4 do 6? To porażka…

Nie chcę walczyć ‚na przepychanki’, nie chcę znajdować argumentów i kontrargumentów u innych operatorów Metra (w innych krajach) wykazując, że u nas nie jest tak źle. To zupełnie nie o to chodzi. Mam konkretne pytanie:

- czy zamierza Pan coś zrobić z naprzemiennym kursowaniem składów? (ale naprawdę)

Naprawdę mam co robić w życiu zamiast zadręczać Pana mailami i pismami. Wiem, że Pan też ma co robić, więc póki nie pojawią się tablice, podjazdy, zacznijmy od małych kroków.

Idą Święta Wielkanocne. Może ten czas to czas gdy zacznie się spełniać moje marzenie: „Jadę do metra i wiem, że co drugie, czasem – maksymalnie co trzecie metro mnie zabierze. Bo jest na to odpowiednia ilość składów. Nie chcę się wstydzić, wolałbym się chwalić, że mamy najlepsze, przystosowane w100% metro! Mam nadzieję, że Pan jest tym człowiekiem, który to zrobi.

Pozdrawiam, /…/

==============================================================================

treść pisma metra::

Szanowny Panie, w związku z Pana e-mailem z dnia 5 kwietnia 2010 roku ponownie informujemy, że od dawna stosowana w warszawskim metrze organizacja obiegu pociągów zakłada, że co do zasady, co drugim składem jest pociąg serii Metropolis. Odstępstwa od tej zasady mogą wynikać wyłącznie z przyczyn technicznych. Dla pełnego potwierdzenia tej zasady poddaliśmy analizie przedświąteczny tydzień między 29 marca a 2 kwietnia 2010 roku. W tym okresie pociągi metra wykonały 1884 kursy. W 57 przypadkach, tj. 3.02% wykonanych kursów pojawiło się zjawisko przejazdu 3 lub więcej pociągów serii 81 pod rząd. We wszystkich pozostałych przypadkach (96.98%) realizowana była znana Panu zasada następstwa, przytoczona powyżej. Poddaliśmy również analizie wskazaną przez Pana sytuację. Stwierdziliśmy, że istotnie 1 kwietnia 2010 roku, w godzinach szczytu popołudniowego (ściśle: między godziną 14.58 i 17.54) trzykrotnie miał miejsce przejazd pod rząd 6 składów serii 81. W związku z tym czas oczekiwania na pociąg serii Metropolis wyniósł od 16 minut 38 sekund do 22 minut 12 sekund. Podkreślamy, że sytuacja taka wystąpiła trzykrotnie i wyłącznie w szczycie popołudniowym. Poza tym, wyjątkowym zdarzeniem, w tym dniu co drugi lub każdy kolejny pociąg był typu Metropolis. Podobne zjawisko miało miejsce w dniu 30 marca. Przyczyną tego zdarzenia była awaria w torach odstawczych. Uniemożliwiło to naprzemienne wprowadzanie pociągów typów Metropolis i 81. Awaria ta nie miała wpływu na bezpieczeństwo ruchu. Ponownie wyjaśniamy więc, że obowiązujące od lat zasady organizacji ruchu pociągów w metrze zakładają naprzemienność ruchu pociągów serii 81 i Metropolis. Podczas spotkania w dniu 25 marca, a także we wcześniejszych pismach potwierdzał Pan, że zasada taka jest faktycznie realizowana, lecz zdarzają się czasem odstępstwa.

Z poważaniem

Rzecznik Prasowy, Krzysztof Malawko

==============================================================================

Warszawa, 2010-04-09

/…/

Dziękuję za bardzo szybką odpowiedź.  Mam wątpliwe ‘szczęście’ trafiać na serie składów pociągów serii 81, które ‘wynikają z przyczyn technicznych’. Pragnę mieć nadzieję, że rzeczywiście było to zjawisko incydentalne. Ponieważ poruszam się metrem codziennie będzie mi łatwo tę sytuację obserwować.

Bardzo brak jest jasnej deklaracji Dyrekcji Warszawskiego Metra, że jest wam przykro, że zdarzyła się taka sytuacja i że po przyjrzeniu się informacjom nadsyłanym z mojej strony /TPSW/ zwróci ponownie uwagę i dołoży starań aby zapewnić naprzemienne kursowanie metra. Oczekiwana byłaby informacja, że takie sugestie, w związku ze spotykanymi sytuacjami, zostaną przesłane ponownie do osób zajmujących się ruchem składów metra.

Na koniec dwie nieścisłości:

  1. wierzę, że wasze pismo jest z dnia 8 kwietnia a nie 8 września 2010 J
  2. drugą nieścisłością jest zdanie, że zgadzam się, że zasada naprzemiennego kursowania metra ‘jest faktycznie realizowana’, ponieważ od lat proszę o jej zastosowanie! Nie wyraziłem takiego zdania ani na spotkaniu ani w pismach – to było zdanie wyrażone w imieniu Metra, przez pana dyrektora Lejka.

Z poważaniem,

/- podpis -/

PS.

W dniu 8 kwietnia odbyła się konferencja dotycząca poruszania się z wózkiem i na wózku po Warszawie. Zapraszam do zapoznania się z informacjami: http://www.tpsw.pl/tpsw/aktualnosci-tpsw/konferencja-mama-tpsw/

TPSW dobrze oceniło metro, poza dwoma uwagami. Mam nadzieję, że uda nam się rozwiązać te problemy dzięki zbliżającym się spotkaniom – najbliższe 19 kwietnia.

==============================================================================

5 maj 2010 – Międzynarodowy Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych.

0

Dyrekcja Metra Warszawskiego

Ul. Wilczy Dół 5

02-796 Warszawa

Dot. PRO/W/MN/31/2010

W odpowiedzi na Wasze pismo, które nota bene otrzymałem 5 maja bieżącego roku (Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych), informuję:

oooSpotkanie w dniu 25 marca br.w Ratuszu, z udziałem Pani Prezydent Warszawy odbyło się na skutek działań podjętych przez TPSW. Na spotkaniu ustalono, że mają się odbyć w najbliższym czasie spotkania robocze na których Metro Warszawskie przedstawi swoje zdanie na temat rozwiązania problemu z wjazdem do wagonów metra na stacjach: Politechnika, Dworzec Gdański (zwracamy uwagę również na Plac Wilsona – stację również na zakręcie – jeśli Metro nie jest rozeznane służymy informacjami na temat wszystkich stacji). Nie zostały wtedy przedstawione żadne konkretne rozwiązania ze strony Metra a jedynie zdanie, że należy się zastanowić jak to rozwiązać, aby np. nie korzystały z nich osoby nie potrzebujące. W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele Integracji oraz Ratusza. Oczekujemy na przedstawienie propozycji terminu spotkania i konkretnych rozwiązań oraz poinformowanie o spotkaniu wszystkich stron (również nas).

oooStwierdzenie, ze ‘będą odbywać się konsultacje ze środowiskiem skupionym wokół Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji’ pokazuje na chęć wyeliminowania TPSW z rozmów na co się nie zgadzamy. Nie jesteśmy grupą skupioną ‘wokół’ Integracji i bierzemy czynny udział w w/w.  Informuję, że temat nie zostanie zakończony do momentu ustania trudności w pokonaniu tych barier. Nie jestem urzędnikiem obserwującym sprawę zza biurka i zajmującym się nią z powodów zawodowych, ale osobą korzystającą z metra i narażoną codziennie na niszczenie mojego wózka na progach a ponadto na niebezpieczeństwo i możliwość wypadku przy wsiadaniu do wagonów, czyli na problem z którym nie umiecie sobie poradzić od lat. Ponieważ osób jak ja jest o wiele więcej, będę  systematycznie i do skutku zabiegał o rozwiązanie go i zlikwidowanie barier.

oooZdanie z Waszego pisma: ‘Nie ma też żadnych ograniczeń i barier dla wjazdu wózków o napędzie akumulatorowym na stacje metra, do wind i do pociągów’ traktuję jako dowcip – zapraszam Pana prezesa i inne osoby odpowiedzialne, na wspólną przejażdżkę metrem abym mógł wam wreszcie pokazać na czym polega lekceważony przez was problem, bo wygląda na to, że nie chcecie go dostrzec. Ja wiem, że Pan chodzi na własnych nogach i nie zauważa jakim problemem jest taki stopień, domyślam się ponadto, że nie korzysta Pan z metra codziennie, ale ja to robię. Mam wrażenie, że robi się wiele pozornych ruchów odwlekających sprawę. Liczyłem, że przyjdę do Pana Prezesa Metra jak do odpowiedzialnego człowieka i powiem: ‘jest problem’ a on, z pełną odpowiedzialnością, odpowie: ‘rozumiem, zrobimy tak, aby go nie było’, tym bardziej, ze powołując się na słowa Pana Lejka: ‘problem nie leży w pieniądzach’. Więc w czym? Skoro propozycja TPSW użycia – jak w innych krajach – ramp, jest pomijana, jak planujecie to rozwiązać? Kiedy się spotkamy aby o tym porozmawiać (ale nie słyszeć, że pracujecie nad tym od lat)?

A teraz kilka, delikatnie mówiąc, nieścisłości:

1. W kilku krajach jest proponowana pomoc asystenta ale nie jest ona obowiązkowa, jak podaliście w załączonych informacjach. Osoby z niepełnosprawnością mają prawo ale nie są zobligowane. Korzystałem z metra w Kopenhadze, Berlinie, Monachium, Londynie i innych miastach nie wymienionych przez was. W przypadku konieczności skorzystania z rampy, należało poinformować obsługę (ale nie asystenta) tuż przed skorzystaniem z niej. Konieczność wcześniejszego zgłoszenia nie dotyczy używania rampy, tylko uzyskania asystenta pomagającego poruszać się metrem i innymi środkami komunikacji. Bardzo chętnie przejadę się z Panami np. do pobliskiego Berlina, celem zademonstrowania jak to wygląda. Nie jestem teoretykiem z za biurka, ale osobą korzystającą z metra w różnych krajach. Informuję, ze usługa asystenta osoby niepełnosprawnej funkcjonuje także u nas – pomaga ona dodatkowo załatwiać sprawy w urzędach. I jest to możliwość a nie obowiązek. Czasy osoby niepełnosprawnej będącej nieporadną osobą nie radzącą sobie bez szlachetnego wolontariusza – przechodzą do przeszłości.

2. Czas wjazdu do pociągu, gdy rampę podstawia obsługa stacji, wynosi kilkanaście sekund a nie półtorej minuty jak podajecie. Proszę zapoznać się z filmem nakręconym przez nas w warszawskim metrze, filmem z Japonii – dostępne na naszej stronie www.tpsw.pl. Proponuję nie wymyślać utrudnień, tylko sprawdzić empirycznie: udać się ze mną na przejażdżkę metrem, na najtrudniejszą stację i włączyć stoper. Pokaże to również, że wasze obawy o ruchy pociągów w górę i dół oraz w poziomie (słowa Pani rzecznik metra – zapraszam do zobaczenia na filmie) są również zupełnie bezpodstawne i śmieszne! Rampa (nawet najprostsza i najtańsza) spełnia swoje zadanie. Czas mojego ‘wbijania się do pociągu’ bez rampy, jest często dłuższy, ze względu na zablokowanie się wózka w dziurze między wagonem metra a peronem. Zdarzała się w takiej sytuacji także pomoc kierującego (bez wylosowywania pociągu na który się powołujecie).

Szanowny Panie Prezesie, Szanowni Decydenci z Metra Warszawskiego i ZTM-u.

Czy naprawdę nie możemy poważnie porozmawiać i pomyśleć co i jak zrobić aby zlikwidować wreszcie problem?

Czy Metro, zamiast szukać usprawiedliwień, że gdzie indziej nie jest lepiej albo jest nawet gorzej, nie jest w stanie zrobić wszystkiego abyśmy byli rewelacyjni i aby brano z nas przykład?

Metro w 100 % dostępne dla osób na wózkach – czy nie brzmi to dobrze?

o

Wiem, że jestem, w Waszym odczuciu, zapewne zwykłym szarakiem robiącym niepotrzebne zamieszanie i zawracającym Wam głowę marginalnym problemem. Mnóstwo osób mówi (maile): ‘daj spokój, oni nic nie zrobią bo nie mają w tym interesu a struktura jest z tamtej epoki’. Może jednak nie musi być to prawda i uda się pokonać ten nieszczęsny problem. Ja ze swojej strony, ponownie zgłaszam chęć do współdziałania, konsultacji, rozmów, itd. Jestem 30 letnim fachowcem w poruszaniu się na wózku, a Pan? Macie konsultanta na wózku który sprawdził wszystkie stacje, ubikacje, wjechał do pociągu i zdał wam raport?

Naprawdę z przyjemnością bym Was chwalił i był dumny, tak jak jestem szczęśliwy obecnie z decyzji ZTM-u o wymianie wszystkich autobusów wysokopodłogowych w ciągu 4-ch lat. To jest coś, to konkret. Więc może i z metrem się uda?

Jednocześnie informuję, że ostatnio rzeczywiście nie zauważyłem ‘długich ruskich serii’, tj więcej niż 3-ch rosyjskich składów pod rząd. Mam nadzieję, że to na skutek waszej interwencji, m.in. po moich pismach. I za to bardzo dziękuję. Proszę jednak nie wykazywać maksymalnego czasu oczekiwania ok. 6 min w godzinach szczytu ale wziąć pod uwagę i godziny poza szczytem – gdy czeka się o wiele dłużej (i nigdy nie wiadomo ile…)!

Pozwolę sobie zebrać i przypomnieć nasze propozycje:

  1. Na stacjach na zakrętach – zamocowanie ramp przenośnych, nie ingerujących w konstrukcję wagonu ani peronu, podstawianych przez obsługę stacji. Dotyczy to głównie stacji: Politechnika, Dworzec Gdański, Plac Wilsona (to są najtrudniejsze stacje bez możliwości samodzielnego wjazdu nawet do wagonów niskopodłogowych),
  2. Wyświetlana informacja świetlna – za ile minut nadjedzie dostępny pociąg niskopodłogowy – wzorując się na systemie tramwajów (linia nr 9 w Warszawie),
  3. Monitorowanie stałe (dopilnowanie) naprzemiennego ruchu pociągów w godzinach szczytu, z dopuszczeniem 2-ch rosyjskich na 1 francuski. Po godzinie 23.30 zagwarantowanie kursowania wyłącznie składów niskopodłogowych, zaś w godzinach wieczornych wyłącznie naprzemiennie,
  4. Zagwarantowanie, że nowo kupowane pociągi będą pozbawione tego problemu. Wiem, że Metro dokonało zakupu 210 wagonów – jak będzie rozwiązany problem wjazdu do nich? Czy będzie wbudowana, rozkładana rampa? Co z problemem stacji na zakrętach? Polecamy się do konsultacji co do ich dostępności dla wózków!

Oczekuję na odpowiedź, podanie terminu spotkania, przygotowania konkretnych rozwiązań. Liczę, że mimo wszystko, weźmiecie pod uwagę nasze propozycje.

Z poważaniem,

/- Marek Sołtys -/

PS. Proszę koleiny raz nie pisać ile macie składów, chyba, że zmieni się ta ilość, oraz informacji, że od dawna stosujecie zasadę w miarę naprzemiennego ruchu składów – otrzymałem tę informację (regułkę) już wiele razy i zapamiętałem ją. Moje filmy i uwagi dotyczyły sytuacji, gdy to nie bardzo wam wychodziło i kursowało 5 albo 6 składów rosyjskich pod rząd. Mam nadzieję, że to już przeszłość.

0

Dopisek: chyba za szybko pochwaliłem!

12.05.2010 – godzina 17.30, stacja Natolin (w kierunku centrum) – 4 składy ruskie pod rząd!

19 maj 2010, g. 14oo – stacja Świętokrzyska w kierunku Kabat – 5 ruskich pod rząd – 23 minuty oczekiwania w godzinach szczytu

=========================================================

- cd w dziale ‚raporty ws metra’ i aktualności.