12 czerwiec 2010r – inauguracja kursów Swinga, nowoczesnego i dostępnego- dla wózkowiczów i osób mających problemy z poruszaniem się – tramwaju PESA Bydgoszcz, modelu 120 Na.

33 składy do końca 2010 roku i 186 do 2013 roku. To dobra wiadomość dla nas!

Nowoczesna sylwetka, bardzo miłe i przestronne wnętrze, dobrze widoczne wyświetlacze, klimatyzacja, monitoring, ale co najważniejsze niskopodłogowy tramwaj z automatycznie wysuwaną rampą – to pierwsze spostrzeżenia. Przy dokładniejszym obejrzeniu zwróciłem uwagę na nisko, dobrze umieszczone przyciski na drzwiach i obok miejsca dla wózkowicza, długi pas bezpieczeństwa obejmujący nawet ‚dużego’ pasażera na wózku akumulatorowym, wysuwanie rampy przy zamkniętych drzwiach (w poprzednim modelu rozpędzone panie w gonitwie do fotela wskakiwały na zamykającą się klapę i ją blokowały…).

Bardzo spodobał mi się ten nowy nabytek Warszawy. I jest mi bardzo miło, że mogłem wyruszyć nim w inauguracyjny kurs po mieście. Dziękuję ZTM i Dyrekcji Tramwajów Warszawskich.

Podczas drogi szczegółowe informacje przekazywał Pan Sebastian Kamecki, Kierownik Zakładu Pasażerskiego PESA.

Więcej informacji w filmie i na zdjęciach poniżej.

___

___

___

__

====================================================================

O

O

http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1660586,0,1,szalony_wozkowicz_chwali_swinga,wiadomosc.html

Automatycznie wysuwana rampa, wygodnie umieszczone przyciski – Marek Sołtys, aktywista walczący z barierami architektonicznymi dla niepełnosprawnych, pochlebnie mówi o nowym tramwaju Swing.

Marek Sołtys, który w filmikach na youtube.com występuje jako Szalony Wózkowicz, dał się poznać jako radykalny aktywista, walczący o przystosowanie miasta do potrzeb osób niepełnosprawnych. Ponieważ sam porusza się na wózku, na codzień doświadcza licznych przeszkód. Zazwyczaj wytyka urzędnikom błędne rozwiązania architektoniczne. Teraz jednak pochwalił nowy zakup Tramwajów Warszawskich, który właśnie zadebiutował na torach.

- Nowoczesna sylwetka, bardzo miłe i przestronne wnętrze, dobrze widoczne wyświetlacze, klimatyzacja, monitoring, ale co najważniejsze niskopodłogowy tramwaj z automatycznie wysuwaną rampą. Przy dokładniejszym obejrzeniu zwróciłem uwagę na nisko, dobrze umieszczone przyciski na drzwiach i obok miejsca dla wózkowicza, długi pas bezpieczeństwa obejmujący nawet „dużego” pasażera na wózku akumulatorowym – pisze na swoim blogu Marek Sołtys.

Zaznacza, że wysuwanie rampy przy zamkniętych drzwiach chroni ją przed naporem „rozpędzonych pań, które w gonitwie do fotela wskakiwały na zamykającą się klapę i ją blokowały.

Tramwaje PESY są niskopodłogowe, klimatyzowane, wyposażone w biletomaty i elektroniczną informację pasażerską. Nowe składy dostarczane będą do Warszawy etapami. Do końca tego roku przyjedzie ponad 30, a do Euro 2012 po stolicy będzie ich już jeździć 120. Docelowo w mieście pojawi się w sumie 186 tramwajów. Całość ma kosztować Tramwaje Warszawskie około 1,5 mld zł, z czego część jest dofinansowana przez Unię Europejską. Jest to największe zamówienie w historii spółki.

=====================================================================

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8008865,Pierwszy_Swing_wyjechal_na_warszawskie_tory___ale.html

/fragment/ ”

Pierwszy kurs z oficjalną delegacją poprowadził na czele ośmiu starszych wagonów motorniczy Piotr Masiarz. Na pl. Narutowicza wsiedli pasażerowie. – Witam państwa w najnowocześniejszym tramwaju w Europie! – przez głośniki rozległ się głos Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Sobota była upalna, więc pasażerowie bardzo chwalili panujący w środku chłód. W czasie jazdy słychać było właściwie tylko szum klimatyzatorów. Swing porusza się bowiem niemal bezszelestnie. Wydaje się, jakby płynął po ulicach. W pierwszym z czterech przegubów stoi biletomat. Działa kilka monitorów (oglądaliśmy na nich filmy o miejskich inwestycjach), są też nowoczesne, czytelne wyświetlacze z przebiegiem trasy.

W pierwszym kursie Swing nie zatrzymywał się jednak na wszystkich przystankach, co wywołało małe zamieszanie – ludzie nie mogli wyjść tam, gdzie chcieli. W centrum tramwaj w ostatniej chwili stanął, żeby zabrać „szalonego wózkowicza” z psem – Marek Sołtys (wielokrotnie pisaliśmy o jego filmach piętnujących bariery dla niepełnosprawnych) przetestował stuprocentowego niskopodłogowca. Do środka wjechał po platformie, która wysunęła się automatycznie przed otwarciem drzwi. Na krótką rozmowę podeszła do niego pani prezydent. Marek Sołtys chwalił nowy tramwaj za wygodny wjazd i przestronne wnętrze. Poskarżył się jednak na fatalny dostęp do przystanków na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich z Marszałkowską: – Przez pół godziny tkwiłem pod rondem w zablokowanej windzie. W końcu jakoś się z niej wydostałem i na przystanek dojechałem po jezdni. Ludzie wciągali mój wózek na chodnik – opowiadał.

- Trzeba w końcu zrobić porządek z tymi windami w centrum – przejęła się pani prezydent.”

====================================================================

Poproszono mnie o komentarz dla ZTM-u (wrażenia) z pierwszej, inauguracyjnej przejażdżki nową Pesą. Oto moje wrażenia i ocena:

Pierwsze co zauważyłem gdy podjechał tramwaj, obok ciekawej sylwetki zewnątrz, to prawidłowo umieszczone przyciski na drzwiach wejściowych – niższy dla wózkowiczów, a wyższy dla chodzących – dla każdego na odpowiedniej wysokości (wzroku).
Drugą rewelacyjną rzeczą jest rampa, która wysuwa się przy zamkniętych drzwiach – mam nadzieję, że ograniczy to wbieganie i wybieganie rozpędzonych pań z ciężkimi torbami w wyścigu do pustych foteli. Gdy ktoś wbiegnie na chowającą się rampę, ta zacina się i… tramwaj jest wyłączony z ruchu. Przydałaby się jeszcze głosowa informacja, że ‚proszę odsunąć się od drzwi, rampa wysuwa się’. Ludzie często nie patrzą pod nogi.
Wewnątrz, od razu, zauważyłem nowoczesną stylistykę, nawet trochę komfortową, ciekawą tapicerkę z symbolem Warszawy oraz spore wyświetlacze. Tramwaj sprawia wrażenie przestronnego, sprzyja też oglądaniu widokom za oknami – jest także dobra widoczność dla osób poruszających się na wózkach. Ponieważ pierwszą przejażdżkę mięliśmy gdy na zewnątrz było bardzo gorąco, ulgę przyniosła wydajna klimatyzacja – mam nadzieję, że tak będzie dalej.
Kolejna sprawa – ku mojemu zaskoczeniu pas przypinający osoby na wózkach był w stanie objąć mnie, osobę sporych rozmiarów, korzystającą do tego z wózka akumulatorowego – to rzadkość w środkach transportowych. Trochę szkoda, że biletomaty są starego typu – odstają stylistyką od nowego designu wnętrza, ale to już jest czepianie się szczegółów.
Tramwaj wydaje się być bardzo nowoczesnym pojazdem, poza uwagą dotyczącą komunikatu głosowego przy wyciąganiu i chowaniu rampy, nie znalazłem więcej zastrzeżeń. Podróżuje się nim bardzo przyjemnie, jest w środku ciszej niż w innych tramwajach. Nie wiem czy wygodne są fotele – nie miałem okazji sprawdzić, ale całość jest bardzo estetyczna, o nowoczesnej linii, bardzo ciekawie prezentującej się również na zewnątrz. Myślę, że tego tramwaju Warszawa nie powstydzi się. Nie wiem jak pod technicznym, ale pod względami użytkowym i estetycznym, oceniam tramwaj bardzo wysoko.
Obawy mam tylko co do osób dewastujących sprzęt transportu publicznego; bardzo szkoda, bo przyjemniej się jeździ w takim sympatycznym, przyjemnym i nie pomazanym wnętrzu i chciałbym aby nowe Pesy ‚swingowały’ po naszych ulicach jak najdłużej w takim stanie jak są teraz.
Marek Sołtys