1. Bardzo mi przykro, że sztab waszych inżynierów i specjalistów nie znalazł ani jednej możliwości i nie poradził sobie technicznie z problemem podniesienia chodników w celu umożliwienia nam, wózkowiczom, korzystania z większej ilości lokali na ulicy Poznańskiej. Czy na pewno, ani w jednym przypadku, nie udałaby się taka ‚akcja’? – trochę niewiarygodne…
Przyjmuję jednak do wiadomości zaistniałą sytuację: że nie jesteście zobowiązani do pomocy osobom z niepełnosprawnością w tej sytuacji i że obowiązek jest po stronie najmujących i właścicieli budynków. Przyjmuję do wiadomości, że nasze ‚włączenie się do akcji, było zbyt późne, a nie w fazie projektowania. Szkoda, że obowiązek działań mających na celu poprawę dostępności naszego miasta, nie jest jednym z założeń przy każdym projekcie.
Zresztą i wrażenie z naszego spotkania miałem takie, że Pan Inspektor nie przyszedł rozmawiać z nami aby zobaczyć co można zrobić ale aby zrobić wszystko aby nic nie zrobić i grzecznie nam wytłumaczyć, że nic nie można i nie będzie już zrobione. :)
Kąty nachylenia 3% nie są przestrzegane np przy wjeździe na chodnik. Nie są przestrzegane np przy robieniu podjazdów i zjazdów – z tego co wiem, to są wytyczne dla nachyleń poprzecznych a nie podłużnych chodnika… Ale Poznańska jest już zrobiona i oddana do użytku więc pozostaje nam staranie o rampy, itd.
2. Dziękuję bardzo serdecznie za ‚podpowiedzenie’ nam (w piśmie) aby udostępnić wjazd do lokali za pomocą ramp – hmm, właśnie o tym rozmawiałem w trakcie spotkania z Panem Inspektorem, informując, że tak, od pewnego już dłuższego czasu, rozwiązujemy (naprawiamy to, co pominięto przy generalnym remoncie ulicy) problem na Trakcie Królewskim.
Nadmieniam równocześnie, że ‚rampy na wezwanie’, mimo ich zalet (głownie koszt i brak wcześniejszych prac, zmian, itd) są pewnym rozwiązaniem wyłącznie dla wózkowiczów ale nie rozwiązują problemu osób z wózkami (mamy) czy osób starszych. Generalnie powinny być wjazdy na stałe albo podwyższenia chodnika.
3. Dziękując Urzędowi Dzielnicowemu Śródmieście za gotowość zwrócenia kosztów zakupu przez najemców – mam nadzieje, że przyczyni się to do pojawienia się chociaż kilku-kilkunastu miejsc dostępnych wózkowiczom na ulicy Poznańskiej, – biorę za słowo waszą instytucję o informowaniu mnie wcześniej o planach przebudowy ulic – wierzę, że na przyszłość uda nam się podjąć takie działania aby, jednak, udostępnić większą ilość miejsc w Warszawie nie zrzucając całego ciężaru na innych. Mam nadzieję, że Warszawa stanie się w przyszłości miastem jeszcze bardziej dostępnym i przyjaznym wszystkim jej mieszkańcom i odwiedzającym.
Z poważaniem,
Marek Sołtys