Mariusz Gruza 26-10-2010, http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/538,527888.html

Salon stolicy z rampami

foto:

autor zdjęcia: Jakub Ostałowski, źródło: Fotorzepa
Dzięki rampom osoby na wózkach bez kłopotu wjadą do sklepu
Prawie 30 lokali przy Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie zakupiło przenośne rampy. To ogromne ułatwienie dla osób poruszających się na wózkach.

– Kiedy przeprowadzano remont Traktu Królewskiego, liczyliśmy, że ta najbardziej reprezentacyjna ulica w stolicy zostanie przystosowana do potrzeb osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Tak się jednak nie stało – wspomina Sołtys.

Wózkowicze mieli przede wszystkim zastrzeżenia do pozostawienia na Trakcie Królewskim stopni prowadzących do znajdujących się przy ulicy sklepów, kawiarni oraz restauracji.

– Czuliśmy się bardzo źle, bo ok. 95 proc. lokali było dla nas po prostu niedostępnych – opowiada Sołtys.

Szalony Wózkowicz postanowił więc wziąć sprawy w swoje ręce. – Gdy byłem w miastach Europy Zachodniej, zauważyłem, że przy obiektach objętych ochroną konserwatorską stosowane są przenośne rampy – mówi Sołtys. – Sprawdziłem, jakie są możliwości ich zakupu w Polsce i przejechałem się Traktem Królewskim, proponując właścicielom lokali zakup tego typu urządzeń. Liczyłem, że na ten apel odpowie około czterech, pięciu osób. Jednak odzew przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Prawie 30 lokali zdecydowało się zakupić rampy.

Wczoraj Szalony Wózkowicz jeździł po Nowym Świecie i wręczał specjalne certyfikaty miejsca przyjaznego osobom niepełnosprawnym. Właściciele lokali, którzy zakupili rampy, otrzymali także specjalne naklejki na drzwi wejściowe.

– Znajduje się na niej informacja o tym, że lokal jest wyposażony w rampę. Jesteśmy dumni, że nasz sklep taką naklejkę posiada – mówi Jadwiga Mierszowska, właścicielka sklepu z obuwiem Józefina. Restauratorzy i sklepikarze zapewniają, że rampy nie trafią do magazynu. – Nasza stoi przy samych drzwiach. Na życzenie osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim nasz pracownik wystawia ją przed drzwi, aby można było wjechać do środka – mówi Wojtek Pietrynko, kierownik zmiany w restauracji Bierhalle.

Pan Marek zamierza jeszcze raz wybrać się na Trakt i będzie przekonywał kolejnych właścicieli do zakupu ramp. – Może będzie łatwiej, bo pierwsze lody zostały przełamane – mówi.

***

Echo Miasta – kliknij w link (skan artykułu o rampach na krakowskim) – szalony_wozkowicz

***

http://www.zw.com.pl/artykul/538,500113_Poznanska__milion_zlotych_wydali__bariery_zostawili.html

Poznańska: milion złotych wydali, bariery zostawili

Mariusz Gruza 30-07-2010, ostatnia aktualizacja 31-07-2010 12:11

– Urzędnicy znów robią nas w trąbę – tak sprawę Poznańskiej kwituje Marek Sołtys, lepiej znany jako Szalony Wózkowicz. Z ulicy nie znikną architektoniczne utrudnienia.

Szalony Wózkowicz zauważył problem już dwa miesiące temu

foto autor: Darek Golik/źródło: Fotorzepa

Zdaniem osób poruszających się na wózkach, odnowiona ulica będzie nadal nieprzyjazna dla niepełnosprawnych. Przy Poznańskiej znajduje się wiele sklepów, restauracji i innych lokali użytkowych. Do większości niepełnosprawni nie wjadą. – Wszystkiemu winne są znajdujące się przed drzwiami wejściowymi schodki, a właściwie jeden schodek – pokazuje Szalony Wózkowicz.

Problem można było rozwiązać przy okazji przeprowadzanego remontu. – Wystarczyło podnieść nowy chodnik zaledwie o kilka centymetrów, by zlikwidować uciążliwe stopnie. Tak się jednak nie stało – irytuje się pan Marek.

Biurokratyczne schody

Szalony Wózkowicz zauważył problem już dwa miesiące temu. – Prace się dopiero rozpoczynały, więc chciałem jak najszybciej zwrócić uwagę urzędników na potrzebę zrównania poziomu chodnika z wejściami do znajdujących się przy ulicy lokali – mówi Sołtys.

Tu jednak zaczęły się nomen omen schody, a pan Marek stoczył nierówną walkę z biurokratyczną rzeczywistością. – Najpierw zwróciłem się do Urzędu Dzielnicy Śródmieście, bo chciałem ustalić, kto odpowiada za remont ulicy. Niestety przez dwa tygodnie nikt się do mnie nie odezwał. Postanowiłem wysłać pismo – także bez rezultatu. Pofatygowałem się więc tam osobiście – opowiada pan Marek. – Z urzędu dzielnicy skierowano mnie do Zarządu Dróg Miejskich. Tam okazało się, że remont prowadzi Zarząd Terenów Publicznych. Sporo czasu zajęło mi dotarcie do konkretnego urzędnika, który tymi pracami się zajmuje – wylicza Sołtys. Wreszcie po dwóch miesiącach starań w piątek doszło do spotkania z przedstawicielem ZTP.

Jest już za późno

Stanisław Groszkowski, inspektor nadzoru w ZTP, odbył krótki rekonesans na ul. Poznańskiej razem z Szalonym Wózkowiczem. Niestety urzędnik nie miał najlepszych wiadomości. – Na jakiekolwiek zmiany jest już za późno – stwierdził Groszkowski. – Tego typu uwagi trzeba zgłaszać na etapie przygotowania projektu – dodał.

Na pytanie, dlaczego ZTP wcześniej nie pomyślał o podwyższeniu chodnika, inspektor odpowiedział, że nie jest to możliwe od strony technicznej. Jednak żadne ekspertyzy w tym zakresie nie były przeprowadzone. Zupełnie innego zdania jest Szalony Wózkowicz. – Dziwi mnie takie tłumaczenie, gdyż chodniki podwyższono np. na Ursynowie oraz przy nowym biurowcu na Marszałkowskiej 89 – mówi pan Marek.

Jedyny ratunek rampa

W związku z brakiem możliwości podwyższenia chodnika jedynym rozwiązaniem pozostaje przenośna rampa. Jednak najemcy lokali nie będą musieli za nią płacić z własnej kieszeni. Pomoc zaoferowała dzielnica Śródmieście. – Zakład Gospodarowania Nieruchomościami wyśle informacje do wszystkich naszych najemców z ul. Poznańskiej z propozycją przystosowania lokalu do potrzeb osób niepełnosprawnych. Kwota wydana na taką inwestycję może zostać odliczona od czynszu – mówi Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia.

Na remont Poznańskiej miasto wydało prawie 1,5 mln zł.

Życie Warszawy

=========================================================

http://www.mmwarszawa.pl/7936/2010/4/8/dworce-na-celowniku-mam-i-niepelnosprawnych?category=news

Dworce na celowniku mam i niepełnosprawnych

Raport fundacji MaMa nie pozostawia złudzeń: stołeczne dworce nie służą matkom z dziećmi ani niepełnosprawnym. PKP: – Zmienimy to.

Fundacja MaMa przedstawiła raport dotyczący 25 warszawskich dworców i stacji kolejowych. Raport fundacji jest miażdżący dla kolei. Okazuje się, że wśród sześciu głównych dworców Warszawy, cztery mają wejścia powyżej poziomu ulicy. Na trzech są specjalne podjazdy dla wózków, ale już tylko na dwóch są specjalne podjazdy na perony.

Także tylko na dwóch dworcach (Centralny i Wileński) znajdują się toalety przystosowane do potrzeb niepełnosprawnych. Na pozostałych toalety są za małe lub mają zbyt wąskie wejścia. W żadnej nie ma przewijaków dziecięcych.

Tylko dwa dworce (Warszawa Gdańska i Wileńska) zostały ocenione jako „w miarę czyste”, a tylko jeden (Warszawa Zachodnia) ma perony dostosowane do wysokości poziomu podłóg pociągów niskopodłogowych.

Fundacja MaMa oceniała również dworce Szybkiej Kolei Miejskiej. Tutaj też nie jest lepiej. Dworce są brudne, trudno na nich poruszać się osobom z wózkami, a na niektórych brakuje toalet lub – tak jak w Ursusie – jest tylko Toi Toi.

Dworce nie dla niepełnosprawnych

Zastrzeżenia do stołecznych dworców ma też Marek Sołtys, założyciel Towarzystwa Przyjaciół Szalonego Wózkowicza, który oprowadzał dzisiaj dziennikarzy po Dworcu Centralnym.

Aby móc dostać się wózkiem elektrycznym na poziom peronów musiał skorzystać z wejścia od strony Złotych Tarasów. Podnośnik zamontowany przy schodach w hali głównej okazał się nieprzydatny, bo wózek pana Marka jest… za ciężki. – Podnośnik może unieść maksymalnie 190 kg. Najlżejszy wózek waży 115 kg, ale razem z pasażerem przekracza 190 kg – wyjaśnił Sołtys.

Pokazał też inne absurdy poruszania się niepełnosprawnych po dworcu, kiedy nie mógł zmieścić się z wózkiem do jednej z toalet ani skorzystać z przejścia na dworzec Warszawa Śródmieście, bo nie ma tam podnośnika. Niedostępne są też dla niego przystanki tramwajowe i autobusowe z poziomu Dworca Centralnego.

– Dworzec Centralny i tak jest najlepiej dostosowanym dworcem dla niepełnosprawnych. Najgorzej oceniam Dworzec Wschodni – podkreśla Sołtys. Osoba na wózku nie ma tam czego szukać. Z poziomu dworca nie można dostać się na perony, na które prowadzą kilkunastometrowe schody. Nie ma też toalety dla niepełnosprawnych. – To dziwne, zwłaszcza, że na Dworcu Wschodnim zatrzymują się pociągi dostosowane dla potrzeb osób na wózkach – dodaje Sołtys.

Problemy, jakie ma na dworcach Marek Sołtys, można zobaczyć na filmach wideo, które kręci i zamieszcza na stronie Towarzystwa Przyjaciół Szalonego Wózkowicza.

Zobacz wideo z Dworca Centralnego »
Zobacz wideo z Dworca Wschodniego »

PKP: dworce czeka odmiana

Michał Wrzosek, rzecznik PKP S.A. podkreśla, że kolej jest świadoma tych problemów. – Co do przewijaków dla matek, to już mogę zapowiedzieć, że wkrótce pojawią się na dworcach. Podnośnik z Dworca Centralnego także zostanie wymieniony, ale dopiero w trakcie modernizacji dworca – wyjaśnia Wrzosek.

Do 2012 r. część stołecznych dworców przejdzie gruntowną przebudowę. – Wtedy uwzględnimy wszystkie postulaty, jakie pojawiły się w raporcie fundacji MaMa i sugestiach pana Sołtysa – zaznacza Wrzosek.

Komunikacja miejska: tu nie jest lepiej

Na czwartkowej konferencji fundacja MaMa przedstawiła również raport dotyczący komunikacji miejskiej dla potrzeb mam i osób niepełnosprawnych.

„Największym problemem dotyczącym autobusów tzw. niskopodłogowych jest brak
reakcji ze strony kierowców autobusów na sygnał osób próbujących się dostać lub wydostać z autobusu z wózkiem dziecięcym. Kierowcy bardzo rzadko robią „przyklęk” pojazdu na
prośbę osoby z wózkiem dziecięcym. Przypadki otwierania rampy dla osób z wózkami
dziecięcymi są sporadyczne” – można przeczytać w raporcie .

Zastrzeżenia dotyczą także częstotliwości kursowania niskopodłogowych tramwajów, czy zbyt wysokich progów między peronem a wagonem w metrze, co często uniemożliwia wjazd osobom na wózkach.

– Od kilku lat pracujemy nad tym, aby komunikacja była bardziej przyjazna dla niepełnosprawnych – mówi Konrad Klimczak z Zarządu Transportu Miejskiego. ZTM chce poznać oczekiwania niepełnosprawnych wobec komunikacji miejskiej, dlatego ogłosił przetarg na wykonanie badań.

Firma, która wygra przetarg ZTM, przepyta 800 osób niepełnosprawnych na temat stołecznej komunikacji. – Chcemy wiedzieć jakie bariery napotykają na swojej drodze. Mamy co prawda dane z innych źródeł, ale takie badanie jest potrzebne – zaznacza Klimczak.

============================================================================

http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/452469_Szalony_Wozkowicz_filmuje_Centralny.html

Szalony Wózkowicz filmuje Centralny

Mariusz Gruza 28-02-2010, ostatnia aktualizacja 01-03-2010 21:02

Warszawiak poruszający się na wózku nakręcił kolejny film pokazujący przeszkody, które napotykają ludzie niepełnosprawni.

*Pokonanie  skrzyżowania Al. Jerozolimskich z al. Jana Pawła II to dla inwalidów  prawdziwy koszmar

autor zdjęcia: Przemek Wierzchowski
źródło: Fotorzepa
*Pokonanie skrzyżowania Al. Jerozolimskich z al. Jana Pawła II to dla inwalidów prawdziwy koszmar

Tym razem na jego celowniku znalazły się okolice Dworca Centralnego. Pan Marek pokazał nam, z jakimi problemami muszą borykać się niepełnosprawni, aby przedostać się z dworca do znajdującego się po drugiej stronie Al. Jerozolimskich hotelu Marriott.

Już przy wyjściu pojawiła się pierwsza przeszkoda w postaci wysokiego krawężnika. Jednak prawdziwe schody – i to dosłownie – pojawiły się przy próbie pokonania skrzyżowania Al. Jerozolimskich z al. Jana Pawła II. Przy przejściach podziemnych nie ma żadnych wind. Dlatego, aby przejechać przez jedną z najbardziej ruchliwych krzyżówek w stolicy, osoby poruszające się na wózkach muszą wjechać… na jezdnię. Po kilkudziesięciu sekundach lawirowania między samochodami i autobusami panu Markowi udało się pokonać skrzyżowanie. Jednak pojawił się kolejny problem. – Ze względu na wysokie krawężniki nie ma jak zjechać z ulicy. Trzeba jechać dalej, aby dostać się na chodnik – komentował na gorąco Szalony Wózkowicz.

Niepełnosprawni unikają więc tego miejsca jak ognia. – Niestety, trzeba stosować objazdy i nadrabiać kawał drogi – mówi pan Marek.

Nakręcony w sobotę film znajdzie się w Internecie na stronie www.tpsw.pl. Będzie to już kolejne nagranie pokazujące, jakie przeszkody muszą pokonywać niepełnosprawni w stolicy. Wcześniej Szalony Wózkowicz wziął pod lupę metro, rondo Dmowskiego i pocztę przy ul. Świętokrzyskiej.

*

http://www.rakulive.com/index.php?&search=tpsw&action=list

http://www.przegubowiec.com/component/content/article/379-gazeta-wyborcza-qszalony-wozkowiczq-jedzi-po-warszawie-i-krci-filmy