Został powołany w Warszawie zespół ds opisania dyskryminacji różnych grup i mniejszości. Zajęliśmy się osobami z niepełnosprawnością.

Co miesiąc odbywają się spotkania grupy, na którą przygotowujemy informacje o poszczególnych kategoriach. Niżej zbiór dotyczący osób z niepełnosprawnością (w trakcie opracowywania, więc proszę go traktować jako roboczy – zapraszam do zgłaszania uwag i uzupełnień oraz dzielenia się spostrzeżeniami).

==============================================================================

.

Dyskryminacja osób z niepełnosprawnością.

.

 

Marek Sołtys: Osoby z niepełnosprawnością są uprawnione do korzystania ze wszystkich praw przysługujących pozostałym obywatelom. Ze względu na niepełnosprawność nie mogą jednak swych praw realizować a te pozostają w dużej mierze jedynie pobożnymi życzeniami zapisanymi na papierze. Rzeczywiste umożliwienie korzystania z praw, na jednakowym poziomie, wymaga odpowiedniego zauważenia problemu i konkretnych działań. Przyzwalanie, jak ma to miejsce obecnie, na łamanie tych praw jest oczywistym przejawem dyskryminacji osób dotkniętych niepełnosprawnością i działaniem na rzecz wykluczenia.

Teoretycznie mamy prawo do pracy, nauki czy dostępu do kultury. Jednak w praktyce musimy dokonywać wyborów miejsc dostępnych, godzić się na dyskryminację lub walczyć o swoje miejsce tam, gdzie inni nie mają z tym problemu.

Z racji poruszania się na wózku, najbardziej znamy się na problematyce takich osób. Niemniej większość materiału dotyczy ogółu osób z niepełnosprawnością.

Czy mamy swobodny, na takich samych prawach jak np. osoby chodzące, dostęp do uczestnictwa w życiu publicznym i politycznym, w życiu kulturalnym, zatrudnieniu i edukacji, opiece zdrowotnej, ochronie przed przemocą i wykorzystywaniem, dostępie do transportu i swobodnego przemieszczania się? Zdecydowanie, opierając się na wieloletnim doświadczeniu własnym i innych wózkowiczów, stwierdzam, że nie. Otaczające nas bariery architektoniczne w postaci za wąskich drzwi, schodów do szkół i uniwersytetów czy miejsc użyteczności publicznej, niedostosowanych pociągów i transportu międzymiastowego, za wąskich wejść do urzędów, braku wind w teatrach i muzeach, pomijania możliwości samodzielnego głosowania w każdej komisji wyborczej, nie rozwiązania problemu wejścia do samolotu czy skorzystania z prześwietlenia albo specjalistycznego szpitala – towarzyszą nam na każdym kroku.

.

Przyjrzyjmy się temu dokładniej w kilku aspektach. Do opracowania tematu zaprosiłem Anitę Siemaszko (prawnika) i Małgorzatę Radziszewską (działacza społeczno-politycznego).

.

Dyskryminacja ukryta w przepisach prawnych

Przy omawianiu dyskryminacji ze strony prawa i ewentualnych propozycji jej  eliminacji warto podkreślić ,że nie chodzi o stwarzanie specjalnych praw i warunków dla ludzi niepełnosprawnych , lecz tylko o likwidację dyskryminacji i segregacji oraz wyrównanie szans konkurowania na rynku pracy i w społeczeństwie.

Za czołowe akty prawne dotyczące osób niepełnosprawnych uznaje się Uchwałę Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 1 sierpnia 1997 r. znaną jako „Karta Praw Osób Niepełnosprawnych” [Monitor Polski z dnia 13 sierpnia 1997]. W Uchwale tej stwierdza się, że:

„Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uznaje, że osoby niepełnosprawne, czyli osoby, których sprawność fizyczna, psychiczna lub umysłowa trwale lub okresowo utrudnia, ogranicza lub uniemożliwia życie codzienne, naukę, pracę oraz pełnienie ról społecznych, zgodnie z normami prawnymi i zwyczajowymi, maja prawo do niezależnego, samodzielnego i aktywnego życia oraz nie mogą podlegać dyskryminacji.”
Jest to niewątpliwie bardzo ładnie i szlachetnie brzmiące stwierdzenie, nie dające jednak  osobom niepełnosprawnym – możliwości egzekwowania wspomnianych w nim praw
oraz
Ustawę 27 sierpnia 1997 roku o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych [Dziennik Ustaw z 2010 r. Nr 214 )

W tym z kolei akcie prawnym   Sejm m.in.:
- określa szczegółowo definicje osoby niepełnosprawnej;
- określa definicje organizacji pozarządowych działających na rzecz osób niepełnosprawnych;
- definiuje sposób orzekania  osób niepełnosprawnych i rodzaje orzeczeń
- definiuje czym jest rehabilitacja osób niepełnosprawnych, jaki jest jej zakres, formy i cele oraz kto ma obowiązek ja realizować i finansować;
- ustala uprawnienia osób niepełnosprawnych;
- ustala zasady zatrudnienia osób niepełnosprawnych;
- ustala obowiązki i uprawnienia pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne
Ustawa o zatrudnieniu…. ma w swoim założeniu stwarzać szansę zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Można jednak odnieść wrażenie, że często daleko bardziej chodzi o wsparcie pracodawców. Przykład: gdy podwyższył się wskaźnik zatrudnienia ( swoją drogą nikt tego nie przewidział i nie policzył podczas tworzenia ustawy) zaczęto szukać oszczędności na oślep. Z jednej strony słusznie różnicując wsparcie za zatrudnienie mniej i bardziej niepełnosprawnych , by następnie ciąć ulgi pracownicze najciężej niepełnosprawnych takie jak 7- godzinny dzień pracy (od 2012 roku), który teoretycznie może nadal przysługiwać ale nawet dziecko wie , że nikt niepełnosprawny w aktualnej sytuacji gospodarczej nie odważy się poprosić lekarza o opinię pozwalającą na skrócenie dnia pracy. W ten sposób mamy raczej jedynie obietnice wsparcia , a realnie jest to  dyskryminacja najsłabszych,  najrzadziej zatrudnianych.

Motto ekonomiczne :

Stephen Duckworth, Prezes Disability Matters Limited:,, Gdyby 50 proc. osób niepełnosprawnych w Polsce (2250 tys.) podjęło pracę z zarobkami w wysokości min. 1000 zł miesięcznie, to każda rocznie odprowadzałaby na rzecz państwa 2120 zł podatku. Kwota ta pomnożona przez liczbę pracujących dałaby skarbowi państwa 4 mld 770 mln zł rocznie.’’

Praktyką dyskryminacyjną jest właśnie w bardzo wielu przepisach nie zwracanie uwagi ,że niepełnosprawność sama w sobie jest zróżnicowana. ,,Wrzucanie’’ do jednego  worka wszystkich niepełnosprawnych  skutkuje tym ,że jakieś uprawnienie staje się tak powszechne iż w rezultacie ci, którym ono jest niezbędne nie mają do niego dostępu ,a  dla innych stanowi jedynie atrakcyjny dodatek . Przykład? Karta parkingowa. Szeroki krąg uprawnionych sprawia ,że najbardziej potrzebujący miejsca parkingowego nie mają szansy na nim zaparkować. Można wskazać , że być może winny jest wadliwy system orzeczniczy , proponujący jedynie trzy stopnie niepełnosprawności. Nawet laik przyzna ,że potrzeby np. Janusza Świtaja – całkowicie sparaliżowanego są inne niż przeciętnego niepełnosprawnego .Problem w tym ,że osoby takie jak Janusz Świtaj styka się z rzeczywistością i przepisami skrojonymi nie na swoją miarę. Jako przykład można podać ustawę o pomocy społeczną, która stosuje sztywne ( i od wielu lat niezmieniane kryterium dochodowe- to też dyskryminujące).Jeżeli pan Świtaj lub ktoś mu podobny  przekracza to kryterium nie otrzyma pomocy finansowej a za usługi opiekuńcze będzie zmuszony płacić pełną stawkę czyli średnio ok.11 zł. Przy czym ilość godzin tych usług będzie mu najczęściej przyznawana często w całkowitym oderwaniu od potrzeb ale za to w oparciu o przeciętność czyli ok.2 godzin dziennie.  Można zauważyć, że poszczególne uprawnienia trafiają do tych silniejszych i sprawniejszych i tak jest np. z turnusami rehabilitacyjnymi- wystarczy spojrzeć na początku roku na kolejki przed PCPR-ami.

 

Kilka konkretnych przykładów dyskryminujących rozwiązań prawnych:

 

PRAWO BUDOWLANE NIERESPEKTOWANE

Przepisami prawa budowlanego nikt w Polsce specjalnie się nie przejmuje, ponieważ obowiązujące sankcje dotyczące łamania praw osób niepełnosprawnych, są bardzo niskie, np. najwyższa kara dla inwestora, który nie dostosował budynku kosztującego miliony złotych, wynosi 1000 zł.  Krzysztof Chwalibóg, architekt i przewodniczący Polskiej Rady Architektury stwierdził,  że w jednej z warszawskich dzielnic, ok. 50 proc. wszystkich wniosków o pozwolenie na budowę zawiera jednocześnie prośbę o zgodę na odstępstwo od dostosowania obiektu dla osób niepełnosprawnych. Ustawa Prawo Budowlane art. 9 faktycznie daje ministrowi budownictwa „pozwolenie na nierespektowanie prawa ”

- OGRANICZENIA W MOŻLIWOŚCI ODDAWANIA KRWI I NARZADÓW DO PRZESZCZEPÓW

Obowiązujące w Polsce przepisy uniemożliwiają osobom nie mogącym pisać, niesprawnym ruchowo w zakresie kończyn górnych, niewidomym oraz niedowidzącym skorzystanie z możliwości wyrażenia zgody na oddanie organów lub ich fragmentów w wymaganej formie( pisemnej), a co za tym idzie, nie mogą oni być dawcami.

 

- UBEZWŁASNOWOLNIENIE

Należy pamiętać, że instytucja ubezwłasnowolnienia została wprowadzona przez ustawodawcę w celu zapewnienia ochrony osobom, które ze względu na chorobę psychiczną, niedorozwój umysłowy lub inne zaburzenia psychiczne mają problemy z kierowaniem swoim postępowaniem oraz w ich interesie, jednakże instytucja ta powinna być stosowana zawsze po dokładnym rozważeniu obydwu tych przesłanek. Często ,,przymuszanie’’ do ubezwłasnowolnienia bywa argumentem urzędników uzależniającym od niego przyznanie świadczeń: np. rodzice osoby całkowicie sparaliżowanej , bez kontaktu, zwrócili się do PCPR z prośbą o dofinansowanie specjalnego łóżka. W związku z tym ,że dorosły petent nie był w stanie podpisać wniosku odmówiono wsparcia. Inna , częsta sytuacja – odmawia się wydawania świadczeń rentowych dorosłym osobom niemogącym się podpisać. Rodzicom w obu przypadkach radzono ubezwłasnowolnienie, choć k.c. wyraźnie podkreśla, że może być ono stosowane ze względu na ochronę tych osób a nie wygodę urzędników.

- OSOBISTE  STAWIENNICTWO

Przepisy o osobistym stawiennictwie zainteresowanego po odbiór paszportu, dowodu osobistego tudzież złożenie wniosku o te dokumenty nie ułatwiają życia niepełnosprawnym

 

NIERÓWNOŚĆ EDUKACYJNA

Dzieci z niepełnosprawnością mogą uczęszczać zarówno do szkół integracyjnych i specjalnych, jak również do szkół ogólnodostępnych. Jednak, w myśl obecnych przepisów, osoba wspomagająca – czyli taka, która ma pomagać uczniowi podczas zajęć – może zostać zatrudniona jedynie w placówce integracyjnej i specjalnej. W szkołach ogólnodostępnych tej możliwości nie ma, przez co dzieci z niepełnosprawnością uczące się wraz z dziećmi zdrowymi są tej pomocy pozbawione. Dyskryminacyjny jest sam podział szkół na ogólnodostępne, specjalne i integracyjne

 

BRAK MOŻLIWOŚCI UZYSKANIA DODATKOWYCH ZAROBKÓW

Dotyczy osób, które otrzymały rentę w drodze wyjątku, przyznaną przez prezesa ZUS. Jako jedyne, nie mają one prawa pracować pod groźbą utraty tego świadczenia, co stanowi dyskryminację te grupy wobec innych osób z niepełnosprawnością.

BIERNE PRAWO WYBORCZE

Dyskryminujące mogą być także rzekome ułatwienia dla osób niepełnosprawnych, takie jak instytucja głosowania przez pełnomocnika polega na upoważnieniu przez wyborcę posiadającego orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności  lub osoby, które ukończyły 75 lat życia, innego wyborcy do głosowania w jego imieniu. Osoba niepełnosprawna z reguły nie oczekuje, aby ktoś wykonywał za nią określone czynności, ale dąży do samodzielności. Ustanowienie pełnomocnika nie tworzy żadnego mechanizmu zabezpieczającego przed nadużyciem z jego strony, tzn. mocodawca nigdy nie będzie miał pewności, czy pełnomocnik postąpi zgodnie z jego wolą. Istnieje ponadto ryzyko, że potencjalni pełnomocnicy mogą odmawiać przyjęcia pełnomocnictwa tylko dlatego, że ich wybór polityczny będzie różny od woli mocodawcy. Na mocy Konstytucji państwo jest zobowiązane do zagwarantowania zarówno wyborcom możliwości osobistego, bez pośredników, tajnego, czyli dyskretnego, głosowania na swojego kandydata, jak i kandydatom, aby ich zwolennicy nie byli dyskryminowani poprzez techniczne warunki uniemożliwiające im głosowanie. Rozwiązanie poza tym jest b. kosztowne dla samorządów, skomplikowane i mogące stanowić przedmiot ,, handlu’’.

A jak to robią inni? Jak walczy się z dyskryminacją w USA?
Przyjrzyjmy się znanej powszechnie w USA ustawie o niepełnosprawnych Amerykanach (Americans with Disabilities Act) zwanej w skrócie ADA, uchwalonej przez Kongres Stanów Zjednoczonych w dniu 23 stycznia 1990 roku, która w preambule do zasadniczego jej tekstu stwierdza miedzy innymi:

- około 43 mln Amerykanów żyje na co dzien. z jedna lub wieloma niesprawnościami własnego ciała lub umysłu, a liczba ta ciągle rośnie ze względu na fakt, iż społeczeństwo jako całość stopniowo starzeje się;
- z historycznego punktu widzenia, społeczeństwo od zawsze przejawiało tendencje do izolowania i segregowania ludzi odmiennych i chociaż w ostatnich czasach sytuacja uległa znacznej poprawie, rożne formy dyskryminacji jednostek niepełnosprawnych staja się poważnym i coraz trudniejszym problemem społecznym;
- dyskryminacja osób niepełnosprawnych występuje zwłaszcza w tak krytycznych obszarach życia społecznego, jak zatrudnienie, zamieszkanie, bariery w dostępie do miejsc publicznych, wykształcenie, dostęp do środków transportu i telekomunikacji, dostęp do miejsc rekreacji i wypoczynku, kontakt z instytucjami publicznymi, ochronie zdrowia, możliwości realizacji biernego i czynnego prawa wyborczego, a także – dostępie do wszelkich usług publicznych;
- w przeciwieństwie do innych form dyskryminacji, zwłaszcza na tle rasowym, koloru skóry, płci, pochodzenia narodowościowego, religijnego, lub związanych z wiekiem, gdzie ochrona prawna w ostatnim okresie ulęgła znacznej poprawie, dyskryminacja osób niepełnosprawnych nie napotyka dotąd praktycznie na żadne bariery prawne;
- osoby niepełnosprawne nieustannie narażone są na rożne formy dyskryminacji, włączając w to nie tylko zamierzone i celowe działanie osób trzecich, ale także – efekty dyskryminacyjne występujące w architekturze, środkach transportu i telekomunikacji, nadmiernie ochronnej konstrukcji niektórych przepisów i regulacji prawnych, braku przystosowania miejsc pracy i zamieszkania, nieodpowiedniej kwalifikacji wielu norm i standardów, segregacji i lekceważenia przez świadczenie gorszej jakości usług, ograniczanie zakresu świadczeń i benefitów, kierowanie do gorszej pracy i ograniczanie możliwości awansu;
- dane porównawcze i pomiary statystyczne oraz specjalistyczne badania dowiodły, ze ludzie niepełnosprawni jako całość, zajmują w społeczeństwie podrzędną pozycje, zachowując znacznie gorszy od innych obywateli status socjalny, ekonomiczny i edukacyjny oraz ograniczona możliwość artykułowania swoich potrzeb i trudności;
- osoby niepełnosprawne stanowią ukryta, niewidoczna na zewnątrz i wyizolowana mniejszość społeczną, która styka się z restrykcjami i ograniczeniami oraz poddawana jest od wielu lat świadomemu, nierównoprawnemu traktowaniu, co spycha ja do pozycji całkowitej bezsilności politycznej w naszym społeczeństwie, a opiera się głownie na uogólnianych przesłankach, na które osoby te nie maja żadnego wpływu i prowadzi do utrwalania w świadomości społecznej nieprawdziwych stereotypów o rzekomej ich całkowitej zależności od innych i niemożności dokonywania jakichkolwiek świadczeń na rzecz reszty społeczeństwa;
- najwłaściwszymi celami działania Narodu wobec osób niepełnosprawnych powinno być wyrównanie wszelkich szans i zapewnienie pełnej partycypacji w życiu społecznym, niezależności zawodowej i samowystarczalności finansowej, a także trwale usuwanie występujących zjawisk nierównego traktowania, dyskryminacji oraz segregacji, uniemożliwiającej wyrównane szansę konkurowania na równych zasadach, z czego w końcu słynie od dawna niezależne społeczeństwo Stanów Zjednoczonych, a przy braku stosownych działań, kosztuje nasz Rząd miliardy dolarów wydatkowanych na zasiłki i renty dla ubezwłasnowolnionych i nieproduktywnych obywateli. [koniec cytatu]

Jak widać już tylko z powyższego tekstu preambuły, autorzy tej ustawy poszli znacznie dalej, niz. autorzy naszej Karty Praw Osób Niepełnosprawnych Wyraźnie określili i nazwali istniejący stan rzeczy i zdefiniowali jego przyczyna jako: dyskryminację, segregację i nierówno prawne traktowanie. Wielokrotnie przy tym powtórzono, ze nie chodzi o stwarzanie specjalnych praw i warunków dla ludzi sprawnych inaczej, lecz tylko o likwidację dyskryminacji i segregacji oraz wyrównanie szans konkurowania na rynku pracy i w społeczeństwie Jest to wiec zasadniczo odmienny punkt widzenia i
sposób definiowania problemu oraz zasad jego rozwiązywania W dalszej części preambuły autorzy ustawy określili wyraźnie cele uchwalanego aktu prawnego:

- zapewnienie wyraźnego i powszechnie zrozumianego obowiązku prawnego eliminacji wszelkich barier dyskryminacyjnych wobec osób niepełnosprawnych;
- zapewnienie jasnych, jednoznacznych i wspartych mocą prawa norm określających warunki dyskryminacji osób niepełnosprawnych;
- upoważnienie rządu federalnego i naczelnych organów państwa do powszechnego egzekwowania w imieniu i na rzecz osób niepełnosprawnych wszelkich norm określonych przez ta Ustawę, a także – prawne wymuszenie przestrzegania zasad Czternastej Poprawki do Konstytucji (o równości obywateli) przez wszystkie podmioty życia gospodarczego w kraju dla likwidacji przejawów dyskryminacji, z jakimi na co dzien. stykają się osoby niepełnosprawne.

.

AKTYWNOŚĆ ZAWODOWA ON

Wg najnowszych danych (z 2009 r.) zamieszczonych na witrynie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w 2009 roku liczba osób niepełnosprawnych prawnie w wieku produkcyjnym wynosiła około 2,1 mln (dokładnie 2068 tys.), co stanowiło 8,7% ludności w tym wieku. Ostatnie pełne badanie pochodzi z Narodowego spisu powszechnego z 2002 r. Według jego wyników w 2002 roku liczba osób niepełnosprawnych ogółem wynosiła blisko 5,5 mln, w tym około 4,5 mln posiadało prawne potwierdzenie faktu niepełnosprawności, a 4,3 mln spośród nich stanowiły osoby w wieku 15 lat i więcej. By wiarygodnie dokonać porównania dotyczącego spadku odsetka osób niepełnosprawnych w Polsce należy jednak poczekać do wyników tegorocznego spisu powszechnego.

- w 2009 roku aktywnych zawodowo było w wieku produkcyjnym 24,6%. Dla porównania współczynnik aktywności zawodowej osób sprawnych w wieku produkcyjnym wyniósł 75,3%. Z czego wynika, że nadal osób niepełnosprawnych pracujących lub chcących podjąć zatrudnienie jest bardzo mała ilość – jedna osoba na cztery!!! Tu następuje jeszcze jedno przekłamanie statystyczne – spora część osób niepełnosprawnych rejestrowała się w urzędzie pracy (jako bezrobotnych lub poszukujących pracy) pod kątem możliwości skorzystania z programów PERON bądź atrakcyjnych szkoleń ze środków unijnych (gdyby tego typu mobilizacji nie było, prawdopodobnie odsetek osób zarejestrowanych byłby jeszcze niższy).

Dlaczego? (bariery po stronie ON):

  1. Mówimy tu o barierach, które dotyczą osób niepełnosprawnych fizycznie i leżą po ich stronie (o tym, czy rejestrujemy się w urzędzie pracy decydujemy sami):

- pułapka rentowa – nadal funkcjonują niekorzystne rozwiązania prawne dotyczące limitu dochodu przy rencie socjalnej. To nie jest jedyny aspekt prawnej dyskryminacji w kontekście tego rodzaju renty – równie istotnym ograniczeniem jest to, że niezależnie od wysokości dochodu i stażu pracy – w sytuacji zawieszenia renty i jej odwieszania – nie jest ona przeliczana pod względem stażu pracy i wielkości odprowadzanych składek, tzn w momencie odwieszanie renty socjalnej ON otrzymuje świadczenie w wysokości aktualnie obowiązującej (inaczej sprawa wygląda w przypadku odwieszania renty z tytułu niezdolności do pracy),

- szara strefa – nadal niezbadana, a mająca się w naszym kraju całkiem nieźle (np. osoby nieoficjalnie wyjeżdżające do pracy za granicą)

- świadomość własnych problemów fizycznych: niedostosowania środków transportu – hipotetyczne trudności z dostaniem się do pracy, ograniczeń dostępnych zawodów, problemów z wyjściem z domu i przemieszczaniem się (bariery architektoniczne), problemów z dostępem do rehabilitacji umożliwiającej aktywne uczestnictwo w życiu zawodowym (problemy z samoobsługą), nadmierne obciążenie rodziny opieką, brak wykształconej kadry osób świadczących specjalistyczne usługi opiekuńcze, brak prawnego zabezpieczenia w postaci asystenta osobistego – to bodajże najważniejsze przeszkody po stronie osób z tym rodzajem niepełnosprawności,

- niskie i niedostosowane do rynku pracy wykształcenie (brak realnego systemu wspierania edukacji ON na poziomie podstawowym, gimnazjalnym i średnim, szczególnie na wsiach i w małych miastach – dobrym wsparciem w tym zakresie był program PFRON pod nazwą ,,Uczeń na wsi”, który niestety – po zakończonym pilotażu – nie jest kontynuowany), Wg danych MPiPS udział osób niepełnosprawnych posiadających wyższe wykształcenie w 2009 roku wynosił 5,9% (wśród osób w wieku produkcyjnym – 5,1%). Wykształcenie zasadnicze zawodowe posiadało 30,4% osób niepełnosprawnych (wśród osób w wieku produkcyjnym – 39,8%). Dla porównania – udział osób sprawnych posiadających wykształcenie co najmniej średnie w 2009 roku wynosił 52,5% (wśród osób w wieku produkcyjnym 59,4%), wyższe – 18,0% (wśród osób w wieku produkcyjnym 20,8%), zaś zasadnicze zawodowe – 24,8% (wśród osób w wieku produkcyjnym 28,7%).

- niska samoocena – wynikająca przede wszystkim z pozostawienia tej osoby samej sobie oraz przerzuceniu ciężaru niepełnosprawności na najbliższe otoczenie (rodzinę). Wynika to z braku systemu, który realnie wspierałby ,,wychodzenie z niepełnosprawności” – tzn działania wielokierunkowe, które umożliwiały by – już na etapie orzekania – opracowanie indywidualnego planu działania z dopasowaniem do tego budżetu i wsparcia instytucjonalnego (inaczej mówiąc wykorzystania dobrych wzorów rozwiązań europejskich w tym zakresie)

PRACA – znowu odwołujemy się do danych MPiPS wg których udział osób pracujących wśród osób niepełnosprawnych w wieku 15 lat i więcej w 2009 roku wynosił 13,8%, wśród osób w wieku produkcyjnym – 21,4%. Co to oznacza – na pięć osób w wieku aktywności zawodowej trochę więcej niż jedna pracowała…

Dlaczego?

Bariery po stronie ON – oprócz tych wymienionych powyżej, które mogą być przyczyną niezatrudnieni się – również powodem mogą być bariery na styku ON – pracodawca:

- niskie wynagrodzenie – tzw. ,,tajemnicą poliszynela” są niższe niż w podobnej grupie (wykształcenie, staż) osób sprawnych propozycje płacowe,

- zastraszanie przez pracodawców – wymuszanie zgody na nierówne traktowanie: ,,jeżeli pójdziesz do inspekcji pracy lub sądu stracisz zatrudnienie” (niestety żadna instytucja badawcza nie podjęła się przeprowadzenia badań w tym zakresie),

- ograniczenia w dostępie do ,,lepszych” miejsc pracy – oferty pracy fizycznej: głównie w ochronie mienia i sprzątaniu,

- ograniczenia w dostępie do szkoleń, podnoszenia kwalifikacji – a co za tym idzie awansów i podwyżek,

Bariery po stronie pracodawców:

- blokady psychiczne i świadomościowe – kolejne kampanie społeczne nie wywołały spodziewanego wzrostu świadomości, nadal ON postrzegane są jako pracownicy gorsi, korzystający ze zwolnień lekarskich, z którymi są ciągłe problemy, itp

- brak tradycji i mody na pracodawcę prospołecznego – problem bardziej złożony, wynikający z przekształceń gospodarczych, niestabilnego rynku pracy i prawa, pędu do szybkiego wzbogacenia się, itp.

- pracownik z grantem – podejście kwotowe do zatrudnienia ON – ile mogę zyskać, jeżeli zatrudnię? (pytanie pierwszorzędne u pracodawcy planującego zatrudnienie ON)

PRAWO – złe rozdzielenie zadań i środków publicznych, niespełniające podstawowych standardów europejskich i światowych wyrównywania szans osób niepełnosprawnych w tym zakresie

- System orzeczniczy – niespójności w instytucjach orzekających i definicjach osób niezdolnych do pracy, a faktyczne możliwości na rynku pracy

- Finansowe wspieranie pracodawców – ryczałtowe, uniemożliwiające wyliczenie faktycznie zwiększonych kosztów związanych z zatrudnieniem konkretnej ON; utrzymanie dofinansowania do wynagrodzenia osób z lekkim stopniem niepełnosprawności (łatwość uzyskania takiego orzeczenia); tzw. chroniony rynek pracy składający się w większości z firm ochroniarskich i sprzątających, nierówność dofinansowania do zatrudnienia pracodawców otwartego i chronionego rynku pracy.

Biorąc pod uwagę powyższe – rodzą się pytania:

· czy inwestować w zakłady pracy chronionej, czy we wspieranie osoby niepełnosprawnej na

otwartym rynku pracy?

· kogo wspierać – pracodawcę (i to ryczałtowo), czy konkretną osobę niepełnosprawną, tworząc indywidualne plany wsparcia lub ukierunkowane programy?

· czy przeznaczać środki na zatrudnianie osób lekko niepełnosprawnych (na wyrównywanie ich jakoby niskiej wydajności, czy tylko na szkolenie i przystosowanie stanowiska pracy?)

· jak wspierać osoby z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności, a zwłaszcza ze szczególnymi rodzajami niepełnosprawności, powodującymi istotne trudności w aktywizacji społecznej, wejściu i utrzymaniu się na rynku pracy? Wspieranie tych osób powinno być przecież zadaniem obligatoryjnym państwa.

 

Brak strategii rozwiązywania problemów niepełnosprawności i opartej na niej polityki państwa powoduje, iż kolejne już zmiany legislacyjne znów koncentrują się głównie na tym, którym pracodawcom, jakich i ile przyznać preferencji.

Fakt, iż podstawą systemu pomocy publicznej na zatrudnianie osób niepełnosprawnych jest

stereotyp osoby niepełnosprawnej jako – z założenia – pracownika trudnego i mniej wydajnego, jest dla osób niepełnosprawnych krzywdzący, obraźliwy i nieprawdziwy. Dotyczy to w szczególności osób z lekkim stopniem niepełnosprawności, ale też i ze stopniem umiarkowanym, a nawet znacznym, dla których często wystarczy odpowiednie przystosowanie stanowiska pracy i warunków pracy (w tym pomoc w dojeździe do pracy), a więc wsparcie tejże osoby głownie w jej środowisku pracy. Należałoby się zastanowić, czy taka forma wydatkowania środków publicznych polegająca na wspieraniu osób w środowisku pracy zgodnie z ich potrzebami, a nie wspieranie pracodawców całkowicie niezależnie od potrzeb i sytuacji osób niepełnosprawnych w miejscu pracy, nie jest bardziej uzasadniona.

Duże wątpliwości budzi sytuacja, w której pomoc niezwiązana w żaden sposób ze wspieraniem osoby niepełnosprawnej w miejscu pracy jest pomocą obligatoryjną, a pomoc uwzględniająca jej indywidualne potrzeby (wyposażenie, adaptacja, dostosowanie miejsca pracy, szkolenie, usprawnianie funkcjonalne itp) – fakultatywną.

Wnioski ogólne:

→  konieczna zmiana prawna stwarzająca spójny system wsparcia ON – w tym jedna instytucja orzekająca wg wskaźników procentowych, na podstawie standardów europejskich,

- opracowanie w momencie wydawania orzekania o niepełnosprawności indywidualnego planu wsparcia z wyznaczeniem odpowiedniego budżetu na wszystkie działania wyrównujące bariery wynikające z zaistnienia niepełnosprawności – wówczas środki finansowe faktycznie ,,szły by” za ON i to indywidualny budżet musiałby być wyliczony do aktualnych potrzeb danej ON (np.: rokrocznie modyfikowany), a nie – tak jak jest teraz – gdzie zdobywanie środków finansowych odbywa się na zasadzie swoistego ,,wyścigu – kto pierwszy ten lepszy”, znajomości (jest to skutek zdecentralizowania pewnych zadań i braku profesjonalizmu kadry urzędniczej w powiatach) bądź instytucjonalnego opracowywania regulaminów i procedur celem zawężenia grona adresatów (niedostateczne środki finansowe – by kontrola NIK nie zarzuciła zbyt małego procentu osób, które skorzystały ze wsparcia…),

- zcentralizowanie procesu decyzyjnego o niezbędnych formach wspierania osób niepełnosprawnych do jednej instytucji – racjonalizacja i spójność wydatkowania środków publicznych

.

WYKLUCZENIE SPOŁECZNE – BARIERY.

Skąd bierze się dyskryminacja osób z niepełnosprawnością? Generalnie z niewiary, że sami możemy się nimi stać i z podziału społeczeństwa na oni i my. Jest to błędne założenie. Jesteśmy jednym społeczeństwem i mamy takie same prawa. Jesteśmy sporą częścią społeczeństwa – wg BAEL GUS 2009r na 100 Polaków aż 9,7% w wieku produkcyjnym to ON. Będzie nas więcej, gdyż społeczeństwo starzeje się.

Największą barierą jaka istnieje, to bariera w głowach ludzi. Traktujemy siebie jako osoby niepełnosprawne i jesteśmy tak traktowani. Celem działania anty-dyskryminującego  powinno być doprowadzenie do świadomości, że jesteśmy osobami z niepełnosprawnością i olbrzymimi możliwościami tak jak inni. Może nie mamy predyspozycji do biegania ale możemy na wózkach się ścigać. Może nie mamy predyspozycji do tańców na nogach ale możemy to robić na wózkach. Niestety traktujemy się i jesteśmy traktowani jak osoby które nie mogą. Gdy idziemy z drugą osobą na spacer, przechodzień pytający o drogę zwróci się w 90% do osoby chodzącej obok nas. Gdy jestem u lekarza, ten będzie rozmawiał z moim asystentem. Choroby narządu ruchu nie są chorobami uniemożliwiającymi nam samo-decydowanie, odpowiadanie na pytania czy uczestnictwo w życiu społecznym. Uniemożliwiają nam to skutecznie bariery architektoniczne.

Zaczynając od młodych lat jesteśmy zapraszani do edukacji pozostając w domach albo korzystając z placówek specjalnych czy szkół integracyjnych. Powoduje to izolację i wykluczenie społeczne. Wmawia się nam, że to my nie jesteśmy dostosowani do otoczenia poprzez nasze ograniczenia w poruszaniu się, ale tak naprawdę to szkoły (tak budynki jak i edukacja włącznie z nauczycielami) nie są dostępne dla nas. Umożliwienie młodym ludziom uczestnictwa w niewyselekcjonowanej grupie rówieśniczej, pozwoliłoby na lepszą asymilację i późniejsze lepsze radzenie sobie w społeczeństwie.

Ile jest dostosowanych szkół? Małe procenty. Ile jest dostosowanych gimbusów by przywozić dzieci na wózkach do nich? Poniżej pół procenta. Jak to się ma do 10% niepełnosprawnych dzieci?

W dalszym ciągu nauki wybieramy szkoły dostępne  a nie zgodne z zainteresowaniem, np. nie możemy studiować Orientalistyki na UW bo nie ma szansy dostania się na zajęcia. Alternatywa? – zmiana pomysłu na studia („a może coś zaocznego będzie Panu wygodniej? Coś prostszego…”). Politechnika, ASP i wiele innych mówi nam także stop – to miejsce tylko dla chodzących. Tak wygląda sytuacja w znakomitej większości polskich uniwersytetów, liceów, podstawówek i generalnie szkół każdego poziomu.

Sytuacja ON w miastach jest o wiele lepsza niż na wsiach. Tam osoby zamknięte w domach są wykluczone ze względu na poruszanie się, niedostosowanie sklepów, ośrodków zdrowia, szkół oraz wykluczenie cyfrowe. Dużą bolączką naszego kraju jest brak spójnej informacji o prawach, możliwościach i rozwiązaniach związanych z problematyką.

Transport. Poruszanie się między miastami to jeden z najtrudniejszych problemów osób poruszających się na wózkach.

Autobusy międzymiastowe – zero dostosowanych,

Pociągi – kilka procent.

Dworce – kilkanaście procent.

W miastach sytuacja jest coraz lepsza – do końca 2012 100% autobusów niskopodłogowych w Warszawie.

Różnice w możliwościach poruszania się dyskryminują mocniej osoby z małych miejscowości.

Bariery architektoniczne. Dla nas wózkowiczów: za wąskie drzwi, stopnie i brak wind, są widoczną oznaką dyskryminacji – uniemożliwiają nam swobodny dostęp do wszelkich miejsc użyteczności publicznej. Budowanie nowych banków (niedostępne bankomaty, wysokie blaty okienek), remonty przeprowadzane bez pamiętania o nas oraz ustawa gwarantująca wszystkim, z wyjątkiem osób z problemami poruszania się, swobodny dostęp do zdobyczy kultury, nauki itd., to następny przykład.

Przykłady inne:

95% procent obiektów Traktu Królewskiego jest dla nas niedostępna. Podczas prowadzenia remontu nie zadbano o nasze prawa. Ta sama sytuacja ma się przy remoncie Poznańskiej w Warszawie. Prawa zabytków są ważniejsze od naszych praw.

85% Teatrów  jest niedostępna dla nas. Czy mamy prawo oglądać spektakle?

Tak samo z muzeami, galeriami, salami koncertowymi.

Czy mamy prawo wejść do restauracji lub kawiarni? Miasto twierdzi, że obowiązek dostosowania spoczywa na barkach właściciela. Właściciel, że nie ma pomocy w adaptacji. I koło zamyka się. Chodzimy oglądając wystawy i korzystając z niewielu miejsc nam dostępnych. Tak postępujemy gdy chcemy jechać na wakacje – nie pytamy się co chcielibyśmy zobaczyć ale co możemy zobaczyć w tamtej okolicy. Nasze życie to szukanie miejsc nie „tylko dla chodzących”.

.

Na koniec chciałbym wskazać jeszcze na tematy tabu i tematy trudne, którymi też warto by się zająć:

Seks osób z niepełnosprawnością, prawo do uczucia, mniejszości seksualne wśród niepełnosprawnych, akceptacja wykluczenia nawet w sensie prawnym. Matka na wózku i propozycje usuwania ciąży.  Wykorzystanie i agresja wobec osób niesamodzielnych, problem uzależnienia takich osób od opiekunów.

Galerię uzupełnia brak rozwiązań systemowych dotyczących asystentów osobistych osób niesamodzielnych (nie tylko z orzeczoną niepełnosprawnością), mieszkań wspomaganych, mieszkań chronionych czy brak systemu wychodzenia z bezsilności po gwałtownym staniu się osobą niesprawną. Wszystko to razem powoduje, że jesteśmy w gorszej sytuacji niż osoby sprawne fizycznie. Dla wyrównania naszych szans np. przy likwidowaniu barier, proponujemy, aby rzecznikiem osób z niepełnosprawnością były 3 osoby o różnych ograniczeniach: osoba mająca problemy z poruszaniem się, osoba niewidoma i głucho-niema. Dopiero taka grupa będzie w stanie obiektywnie reprezentować nasze sprawy (dobrze jakby miała ona moc zatwierdzania projektów, planów itd).

.

A jak zapobiegać wykluczeniu ze względu na bariery?

Po pierwsze działanie na rzecz skutecznego egzekwowania przepisów Ustawy z dnia 7 lipca 1994 Prawo Budowlane (Dz.U. Nr 156, poz.1118 z poźn.zm.) w odniesieniu do nowo budowanych i modernizowanych budynków. Potrzebny jest również kompleksowy program likwidacji barier w obiektach użyteczności publicznej a także ustawa zakazująca otwierania nowych miejsc bez dostępności. Miejsca typu ‘komisje wyborcze’ i miejsca konsultacji społecznych powinny być lokowane wyłącznie w lokalach dostępnych lub komisja powinna mieć obowiązek wyjścia do chcącej głosować/uczestniczyć ON (teraz jej nie wolno).

Po drugie. Należałoby podjąć działanie na rzecz zmiany świadomości społecznej – również urzędników na wszelkich stanowiskach (by dostrzegli problem wykluczenia poprzez istniejące bariery). Powinny to być szkolenia i działania informacyjne dotyczące problematyki barier i sposobów ich likwidowania, oraz postępowania przy różnych rodzajach niepełnosprawności albo umiejętności szukania informacji o nich. Myślę, że powinien powstać program, prowadzony przez osoby z niepełnosprawnością,  startujący już na poziomie szkół, poprzez pracowników, po dyrekcję i ministrów (ze szczególnym naciskiem na studentów architektury, transportu, administracji i zawodów ukierunkowanych na pracę z takimi osobami).

Po trzecie. Ekonomiczne wsparcie ze strony Państwa i organizacji pozarządowych, w celu zdobywania środków na preferencyjnych warunkach w celu likwidowania barier. Okazuje się, że może to być korzystne finansowo, poprzez uruchomienie dużych zasobów ludzkich mających obecnie ograniczony dostęp do możliwości zarabiania i wydawania pieniędzy.

***

Zagwarantowanie praw człowieka osobom z niepełnosprawnością wymaga stworzenia mechanizmów umożliwiających wyrównanie szans. Wiele osób niepełnosprawnych, stało by się osobami żyjącymi z niepełnosprawnością, gdyby uzyskały możliwości przystosowania mieszkań, transportu, miejsc pracy. Inaczej byśmy „poruszali się” ale Wasz świat stałby się Naszym wspólnym Światem. Czasem rampa za 300 złotych, czasem pomyślenie o nas w trakcie budowy czy remontu budynku, czasem pamiętanie, że jesteśmy uczestnikami życia i mamy takie same prawa jak osoby poruszające się inaczej, czyli na własnych nogach.