18 XI, Warszawa – Powiśle.

Kontynuując nasze spacery z kandydatami wybraliśmy się na spacer z Panem Wojciechem Olejniczakiem, kandydatem z listy SLD. Tym razem zaproponowaliśmy spacer mniej uczęszczanymi ulicami Warszawy – ulicą Tamką i Solec. Dlaczego taki pomysł? bo Warszawa jest wszędzie, także tam, gdzie rzadziej zaglądają turyści i prominenci. Jednocześnie miejsce to jest tragiczne dla osób poruszających się na wózkach: krawężniki, stopnie, schodki. Do tego ciasno na chodnikach i nawierzchnie w kiepskim stanie…

Co prawda obok BUW-u i Centrum Nauki Kopernik jest lepiej, ale w tej części mniej reprezentacyjnej jest naprawdę źle. Praktycznie w każdym lokalu jak sklep, knajpka czy urząd, króluje ”bariera jednego schodka”. Niedostępny urząd, dzwonek wzywający portiera aby otworzył bramę i jakiś

wjazd przez podwórko w placówce NFZ dostępny dla tych co wejdą na trzy schodki, przejścia przez ulicę bez obniżeń, zjazdy na ulicę – jeśli już są – poza pasami dla pieszych, bankomaty do których prowadzą dwa stopnie… Alegdyby tego było mało – podjazdy zrobione w taki sposób, aby nie dało się z nich skorzystać – jakby na złość albo aby szydzić z nas i matek z dziećmi: na jednym nie mieści się wózek (brakuje przynajmniej 10 cm), a na innym… zresztą proszę zobaczyć samemu, bo brak słów i jakiegokolwiek komentarza ( PATRZ FILM PONIŻEJ).

Generalnie, to nie jest miejsce dobre dla osób starszych, matek z dziećmi i osób na wózkach.

Podczas spaceru rozmawialiśmy o sprawach osób z niepełnosprawnością, o ich sytuacji i oczywiście o przestrzeni miejskiej i komunikacji.

Pan Wojciech Olejniczak powiedział, że z wyczuleniem patrzy na nasze sprawy. Spotkanie, rozmowa i spacer – częściowo na wózku, uwrażliwiają jeszcze bardziej. „Mamy XXI wiek, rozwój Warszawy musi uwzględniać potrzeby osób niepełnosprawnych, matek z dziećmi, rowerzystów” (cytat). „/…/ zamierzamy usunąć wszystkie bariery, jakie codziennie napotykają mieszkańcy miasta, ci, którzy poruszają się na rowerze, osoby pchające wózek z dzieckiem i oczywiście ci, którzy mają najtrudniej – osoby niepełnosprawne”.

.Mam bardzo sympatyczne wrażenia po spacerze, Pan Wojciech uważnie słuchał i dopytywał się o szczegóły. A kameralne spotkanie pozwoliło na dokładniejszą rozmowę. Żałuję jednak, ze na spotkanie nie dotarł nikt z przedstawicieli osób niewidzących.

Film ze spaceru: