I za moment stuknie nam ze Spajkiem 2 lata – ale szybko! Będziemy musieli jakąś imprezę zrobić :)

Co zmieniło się w moim życiu? Mnóstwo rzeczy, a przede wszystkim moja aktywność. Dwa lata temu nie zajmowałem się działalnością na rzecz osób z niepełnosprawnością, a teraz nie mam wolnej chwili :) W ubiegłym roku powstało TPSW. Na skrzynkę wpływa mi kilkadziesiąt do ponad stu maili dziennie, mam za sobą 25 pokazów ze Spajem. Zmieniam moje zajęcia, pracę i sposób życia. Poznaję mnóstwo ludzi – część z nich naprawdę ogromie ciekawa. Musiałem wziąć się znów do nauki i pracy nad sobą – jeszcze tyle rzeczy muszę się dowiedzieć!

Poznałem mnóstwo osób dzięki psu: rozmowy na mieście, spacerach, w sklepie. Często słyszę z tyłu: „jaki słodziak”, albo „ale śliczny” i chociaż wiem, że to nie o mnie (buuu…) jest mi bardzo miło. Odpowiadam: „to u nas rodzinne”, albo „i psa mam też słodkiego” i bardzo często jest to początek znajomości czy chociażby miłej rozmowy.

A co na to pies? Zwykle lekceważy to ze zwykłym dla siebie spokojem i dostojeństwem, a czasem korzysta, jeśli przypadkiem rozmówca ma uroczą sunię. Przedstawiam Wam właśnie taką słodką sunię, sympatię Spaja, poznaną na jednym z takich spacerów. Ich spotkania to coś więcej niż zwykła zabawa, zresztą zobaczcie sami:

.

.

.