W artykule, który ukazał się w Gazecie Wyborczej 4 XII 2010 wkradły się dwa błedy:

1. koszt rampy wynosi od 320 do 800 pln (większość ramp na Trakcie Królewskim kosztowała od 320 do 390 pln)

2. Z reportażu wynika, że edukację kontynuowałem od razu po maturze, lecz moje życie ułożyło dla mnie inne plany i zmusiło do podjęcia sporej walki o utrzymanie sprawności i samodzielność.

Wypadek w II klasie LO spowodował konieczność przerwania nauki. Wielomiesięczny pobyt w szpitalu, długotrwała rehabilitacja zaowocowały, że nie zrobiłem Matury razem ze swoimi rówieśnikami. Dalszego mojego kształcenia nie udało się zorganizować od razu. Po maturze nie od razu poszedłem na studia. Nie byłem w stanie samodzielnie poruszać się po mieście czy dojeżdżać na jakiekolwiek zajęcia. Był to trudny czas znacznie ograniczonej sprawności fizycznej oraz śmierci mojego taty. Nie było też wtedy autobusów niskopodłogowych ani transportu specjalistycznego. Osoba jak ja stykała się z dużymi ograniczeniami.

***

Treść artykułu:

http://wyborcza.pl/1,75248,8766324,Zapraszam_pania_na_wozek.html